Felietony

Marek Hłasko podpalił dla niego swojego jaguara

Jonasz w brzuchu wieloryba wędrował wiele, ale widział stosunkowo mało – to ulubione zdanie Jerzego Stempowskiego, który lubił podróże i w ich trakcie dużo chodził: po ulicach, muzeach, oglądał gmachy. Kiedy Marek Hłasko zabrał go swoim jaguarem do Zurychu, zaczął mu więc czynić zjadliwe uwagi na temat takich szybkich podróży.

Był w Auschwitz, ratował sztychy, odnalazł „Grzech”, reżyserował „Don Juana”, którego zdjęły władze PRL

O Bohdanie Korzeniewskim – jego autobiograficznej powieści „Książki i ludzie” oraz „Dramatach wybranych” Moliera, które przetłumaczył – opowiada Andrzej Dobosz w 5. odcinku programu „Spis treści”.

zobacz więcej
Zimą 1954 roku zdawałem egzamin ze znajomości literatury powszechnej u Jana Kotta i okazało się, że nie znam esejów Michela de Montaigne'a (francuski pisarz i filozof, jeden z głównych przedstawicieli renesansu – red.).

Kott opowiedział mi o gatunku, jakim jest esej oraz o Jerzym Stepmopwski, najwybitniejszym polskim eseiście, który był wtedy emigrantem mieszkajacym w Szwajcarii. Po tej rozmowie zacząłem w przewdojennych pismach wyszukiwać wszystkie teksty Stempowskiego.

W 1955 roku Kott dostał paszport i spotkał pana Jerzego w Bernie. Opowiedział mu, że ma on młodych entuzjastow w Warszawie i wysłali mi kartkę z pozdrowieniami.

Po tej kartce, na której był adres pana Jerzego, zacząłem posyłać mu książki i za to dostałem od niego pierwszy list. Potem posłałem mu swoje teksty i dostałem drugi list, w którym powiadał: „O panu samym wiem tylko tyle, że w pana pokoju na Żoliborzu książki tworzą nieregularną piramidę na środku pokoju, uchylając się od porządku tradycyjnego, który kazałby im stać na półkach, karnie, jak żołnierze w szeregu”.
„Z pamięci”, odcinek 5. Andrzej Dobosz wspomina Jerzego Stempowskiego
W końcu pan Jerzy umarł i nie zdołałem go poznać osobiście…

Jego współpraca z „Kulturą Paryską” zaczęła się niemal od początku istnienia pisma. On miał tam rubrykę „Notatnik nieśpiesznego przechodnia”.

Jego seseje są zbiorem skojarzeń, w których moda damska kojarzy się ze zjawiskami ekonomicznymi, a nieurodzaj zboża w danym roku ze zjawiskami geologicznymi.

Pan Jerzy lubił podróżować, ale w podróżach przede wszystkim chodził. Chodził po ulicach w dużych miastach, po muzeach, oglądał gmachy, zatrzymywał się. Jego ulubione zdanie to, że są wędróki, które przypominają podróż Jonasza – w brzuchu wieloryba wędrował wiele, ale widział stosunkowo mało.

Marek Hłasko, który już w Warszawie słyszał od nas o Stempowskim, poznał go. Hłasko był wtedy w dobrej formie finansowej i kupił sobie jaguara. Przyjechał do pana Jerzego do Berna i wiózł go do Zurychu. Natomiast Marek lubił szybkie podróże i w ten sposób widoki po drodze migotały tylko panu Jerzemu. I zaczął mu czynić zjadliwe uwagi na temat takich szybkich podróży.

Wtedy Marek zatrzymał się w jakimś dobrym miejscu, poprosił, żeby wysiedli i podpalił swego jaguara.

Stempowski: – Dlaczego pan to zrobił?

Hłasko: – Ach, chciałem panu zrobić przyjemność…

Jaguar był oczywiście ubezpieczony, odszkodowanie nastąpiło i pozwoliło mu mieć następny samochód.
Jerzy Stempowski w podróżach przede wszystkim chodził: po ulicach, muzeach, oglądał gmachy - wspomina Andrzej Dobosz (na zdjęciu). Fot. kadr z programu „Z pamięci”
– Andrzej Dobosz,
filozof i polonista, autor felietonów – w tym zbiorów „Pustelnik z Krakowskiego Przedmieścia” (1993), „Generał w bibliotece” (2001), „Ogrody i śmietniki” (2008), „Z różnych półek”(2014) – oraz opowiadania „O kapeluszu” (1999). Doktoryzował się u Leszka Kołakowskiego, przyjaźnił się z Janem Józefem Lipskim, chadzał na spotkania w kawiarni PIW-u przy „opozycyjnym” stoliku Antoniego Słonimskiego. Był inwigilowany przez SB, w 2005 r. otrzymał od IPN status osoby represjonowanej. W 1974 r. wyemigrował do Francji, prowadził w Paryżu polską księgarnię. Zagrał epizody w wielu filmach: „Rejsie” (Marek Piwowski, 1970), „Trzecia część nocy” (Andrzej Żuławski, 1971), „Trzeba zabić tę miłość” (Janusz Morgenstern, 1972), „Stawiam na Tolka Banana” (Stanisław Jędryka według powieści Adama Bahdaja, 1973) oraz „Ryś” (Stanisław Tym, 2007; Dobosz nawiązywał do swej roli filozofa z „Rejsu”).



TVP1 emituje cykl rozmów z Andrzejem Doboszem: „Spis treści” (co sobota, godz. 12.25) oraz „Z pamięci” (co niedziela, godz. 12.50). Programy te co piątek można przedpremierowo oglądać w Tygodniku TVP.
Zobacz też pozostałe odcinki „Z pamięci”. Numery 1-20:
Odcinki programu „Z pamięci” od 21. do 40.:
Zdjęcie główne: Fragment okładki książki Marii Dąbrowskiej "Jerzy Stempowski Listy 1926−1956", Wydawnictwo Więź,
Zobacz więcej
Felietony Najnowsze wydanie
Tymczasowość to norma w tym zawodzie
Tu nie ma, że tatuś załatwi. Nic nie znaczą układy partyjne czy koneksje towarzyskie.
Felietony Najnowsze wydanie
Co znaczy „Z”
Komentarze Piotra Młodożeńca w Tygodniku TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
Zdobycie Mariupola
Andrzej Krauze dla Tygodnika TVP.
Felietony Najnowsze wydanie
To ukraiński patriotyzm i tradycja uwierają Kreml
Skrzydła są atrybutem świętego Michała Archanioła, patrona Kijowa, którego Sowieci rugowali z przestrzeni publicznej.
Felietony Najnowsze wydanie
Druga śmierć Zygielbojma
Mówił o sobie: „ja nie jestem Żydem z Polski, ja jestem polskim Żydem”.