Cywilizacja

Cressida Dick ochroni Londyn. Rewolucja na szczytach władzy w Scotland Yardzie

56-letnia Cressida Dick została szefową londyńskiej Metropolitan Police, lepiej znanej jako Scotland Yard. To pierwszy przypadek w historii jednej z najsłynniejszych na świecie jednostek policji. Kilka lat temu, gdy Dick odchodziła z policji do dyplomacji, powiedziała, że marzy jej się, by Scotland Yardem pokierowała kiedyś kobieta. Marzenia się spełniają.

Miniaturowe domki i ich upiorne tajemnice. Jak milionerka została „matką współczesnej kryminalistyki”

Przedwojenna dama z towarzystwa uczyła policjantów, jak prowadzić śledztwa.

zobacz więcej
Metropolitan Police, popularnie zwana Scotland Yardem, to najstarsza brytyjska służba policyjna. Oprócz obowiązków związanych z ochroną brytyjskiej stolicy zajmuje się także przeciwdziałaniem terroryzmowi i obsługą VIP-ów oraz dyplomatów na terenie UK.

Na czele 43 dużych jednostek policji w Anglii i Walii stawały już kobiety, ale jak podkreślają brytyjskie media, nigdy nie zdarzyło się to w Londynie. Padł więc kolejny bastion.

– Jestem poruszona i zawstydzona. Ten awans daje mi niezwykłe możliwości. Będę się starała, by pracować na rzecz bezpieczeństwa i spokoju londyńczyków – powiedziała Cressida Dick odbierając nominację.

Szef Scotland Yardu ma roczną pensję wynoszącą 270 tys. 648 funtów, zagwarantowaną pięcioletnią kadencję, trochę przywilejów i liczne obowiązki.

Teraz trzy ważne stanowiska w brytyjskiej policji piastują kobiety. Lynne Owens szefuje utworzonej w 2013 r. National Crime Agency (NCA), która zajmuje się walką z przestępczością zorganizowaną, cyberprzestępczością oraz przestępstwami finansowymi. Sara Thornton, o której mówiono, że może być konkurentką dla Dick, stanęła na czele kolejnej młodej, bo utworzonej w 2015 r., ale ważnej instytucji – National Police Chief's Council.
Pieczę nad mieszkańcami Londynu przekazał pani Dick podczas specjalnej uroczystości mer brytyjskiej stolicy, Sadiq Khan. W swoim wystąpieniu podkreślił, że to szczególny moment i dla londyńczyków, i dla funkcjonariuszy Scotland Yardu.

Od rolnictwa do policji

Jej rodzice byli naukowcami w Oksfordzie. Ona sam studiowała w prestiżowym oksfordzkim Balliol College i w Cambridge. Skończyła m.in. rolnictwo i leśnictwo. Na studiach była kapitanem żeńskiej drużyny krykieta. Po studiach popracowała trochę w księgowości, znudziła się i… poszła do policji.

Lady Bond z Bombaju. „W moim słowniku nie istnieje słowo strach”

Rajani Pandit jest pierwszą kobietą, która w Indiach została prywatnym detektywem.

zobacz więcej
Zaczynała od podstaw. W 1983 r. patrolowała ulice na West Endzie. Potem szkoliła się, znowu studiowała i zaczęła szybko awansować. W 1993 r. została komisarzem w Thames Valley Police. W 2001 r. wróciła do Scotland Yardu jako komendant. Ma na swoim koncie sukcesy. Prowadziła m.in. operację Trydent wymierzoną przeciw gangowi z Jamajki, który terroryzował Londyn pod koniec lat dziewięćdziesiątych. Kierowała też m.in. akcją pomocy po katastrofalnym uderzeniu tsunami w Tajlandii w 2004 r.

Tragiczna śmierć

Po krwawym zamachu, do którego doszło w Londynie w 2005 r., była szefową jednostki odpowiedzialnej za niesławną akcję, która miala doprowadzić do zatrzymania ludzi związanych z zamachem. 22 lipca policjanci zabili na stacji metra Stockwell Jeana Charlesa de Menezesa, pochodzącego z Brazylii elektryka, który jak się okazało, nie miał żadnego związku z zamachem.

Zaprzeczyła wtedy, jakoby kazała zatrzymać Menezesa za wszelką cenę, a o śmierci mężczyzny mówiła jako o „wielkiej tragedii”.

– Tamtego ranka poszłam do pracy, by jak zwykle dbać o bezpieczeństwo londyńczyków. Ostatnia rzeczą, o której mogłam wtedy pomyśleć, to śmierć niewinnego człowieka. Ale to się niestety zdarzyło – mówiła drżącym ze wzruszenia głosem podczas dochodzenia.

Sąd uwolnił ją od wszelkich zarzutów.

W 2009 r. pani Dick znowu awansowała i zajęła się finansami Scotland Yardu, przeznaczonymi na prowadzenie dochodzeń. Kierowała tez wydziałem antyterrorystycznym. To ona i jej podwładni zajmowali się ochroną olimpiady w Londynie w 2012 r. Trzy lata temu odeszła do dyplomacji, by teraz powrócić do Scotland Yardu jako szefowa.

Ze swoim życiem prywatnym pani Dick się nie obnosi. Ma męża, nie ma dzieci.

Harry Potter w Scotland Yardzie

„Diablica z Neapolu”, która podbiła męski świat Formuły 1. „Byłam wtedy nieustraszona”

Maria Teresa de Filippis była jedną z dwóch kobiet, którym udało się zakwalifikować do prestiżowych wyścigów.

zobacz więcej
Współpracownicy cenią ją za spokój, opanowanie i świetną organizację pracy. Nazywają ją „Harry Potter”, bo jest podobna do Daniela Radcliffa, odtwórcy głównej roli w filmie o małym czarodzieju. Ma drobną posturę, ale żelazny charakter.

„Cress zrobiła na mnie największe wrażenie ze wszystkich oficerów, których spotkałem w pracy. Budzi wielkie zaufanie. Doskonale wie, co ma robić i można zawsze liczyć na jej 100-procentowe wsparcie” – powiedział „The Thelegraph” jeden z jej dawnych współpracowników.

Śmierć młodego Brazylijczyka w 2005 r. nie zachwiała jej pozycji. Mówi się, że wiele osób czyhało wtedy na jej stanowisko, ale ona zachowała się jak zawsze bez zarzutu.

Znajomi mówią, że Cressida Dick ma cięty dowcip i potrafi być „równym kumplem”.

Wielką zwolenniczką jej talentu i profesjonalizmu jest obecna premier Theresa May.

Kobieta w świecie twardzieli

Christian Plowman, były tajny agent brytyjskiej policji, który przez lata pracował „pod przykrywką” dla Scotland Yardu, mówił dwa lata temu w wywiadzie, że „tam wszystko jest przesycone testosteronem, atmosfera jest od tego duszna.

„W Scotland Yardzie jest duszno od testosteronu”. Tajny agent opowiada o kulisach swojej pracy

Tajny agent opowiada o kulisach swojej pracy. – Rozpracowywałem gangi narkotykowe, włóczyłem się ulicami w śmierdzących i podartych ubraniach. Jeden fałszywy ruch mógł zepsuć akcję – mówi Christian Plowman.

zobacz więcej
To męski świat, świat twardzieli. Zawsze lubiłem sytuacje, w których mogę się sprawdzić, ale nie za wszelką cenę. Szef kiedyś powiedział mi, że jestem przepracowany i może powinienem wrzucić na luz. Odpowiedziałem, że nic się nie dzieje, jest w porządku. Jeśli raz okażesz słabość, jesteś tam skończony”.

W 2015 r. ówczesna szefowa brytyjskiego MSZ Theresa May mówiła, że w policji brakuje kobiet i apelowała o zmiany.

– Kobiety stanowią teraz w policji ogromną siłę, ale wciąż jest w tej kwestii wiele do zrobienia – powiedziała brytyjska polityk.

Jak wynikało z raportu policji, który został sporządzony w marcu 2015 roku, w Anglii i Walii zatrudnionych było 738 tysiąca policjantek, co stanowiło 28,2 proc. wszystkich oficerów. W ciągu ostatnich 15 lat, liczba kobiet w policji wzrosła dwukrotnie. W 2015 roku kobiety stanowiły 16,5 proc. całego personelu policji.

100 lat temu w Wielkiej Brytanii zatrudniono pierwszą policjantkę. Edith Smith dbała o morale młodych kobiet w Grantham, w hrabstwie Lincolnshire.

Trudna droga do policji

Mafię można ujarzmić. Willa „Scarface” przyjmuje chorych

Kamorysta Walter Schiavone wydał na replikę filmowej willi 2 mln miliony euro.

zobacz więcej
Pierwsze ochotnicze kobiece oddziały policyjne powstały w Wielkiej Brytanii z początkiem I wojny światowej. Przyczyniły się do tego działaczki i feministki Margaret Damer Dawson i Nina Boyle. Już w 1915 r. uformowano mundurowe patrole kobiece. W Londynie brało w nich udział ponad 500 kobiet.

Sytuacja kobiet poprawiła się w Wielkiej Brytanii, gdy w 1918 r. przyznano paniom, które ukończyły 30 lat, prawo wyborcze. Pod koniec rok wydano oficjalne pozwolenie na przyjmowanie do sił policyjnych kobiet.

Pierwszą kobietą, która została oficerem w Scotland Yardzie była Dorothy Petom, służyła w latach 1930-1946. Dowodziła sekcją kobiecą.

W Polsce trochę później

Pierwsze kobiety przyjęto do policji w Polsce w 1925 roku, ale nie miały łatwej drogi. Dopiero w drugiej połowie lat 30. służba kobiet zaczęła dobrze funkcjonować.

Polskie policjantki radziły sobie w końcu tak dobrze, że ich koleżanki z Wielkiej Brytanii przyjeżdżały przyglądać się ich pracy.

W 2015 r. pierwszą kobietą ze stopniem generała w polskiej policji stała się Irena Doroszkiewicz z Opola. 15 marca ub.r. przeszła na emeryturę.
Zdjęcie główne: Cressida Dick (fot. Stefan Rousseau - WPA Pool/Getty Images)
Zobacz więcej
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Maszyny i… klapki japonki. Czym Chińczycy podbijają Afrykę
Pracownicy z Chin odmawiali siadania przy wspólnym stole podczas lunchu z Afrykanami i obrażali ich dając do zrozumienia, że źle wykonują swoją pracę.
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Wzywał arcybiskupów do dymisji, będzie uczyć kleryków w Holandii
Po zakonniku kolejne upomnienia, kary, zakazy wypowiedzi spływały jak po kaczce.
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Partia związana z antybrytyjskimi terrorystami wraca na salony
W ciągu 40 lat zginęło 3500 osób. Połowa to ofiary IRA. Do dzisiaj mnóstwo jest spraw niewyjaśnionych: kto i dlaczego zginął, kto wydał rozkaz, kto go wykonał, gdzie spoczywają ofiary skrytobójczych morderstw?
Cywilizacja Najnowsze wydanie
Do czego Putinowi są potrzebni „terroryści” z Sieci?
W Rosji zaczyna się rodzić zapotrzebowanie na lewicową alternatywę wobec obecnej władzy, która postrzegana jest jako ultraliberalna.
Cywilizacja Poprzednie wydanie
Obserwujmy anglikanów. Bo Kościół katolicki idzie ich śladem
Wielka Brytania dokonała brexitu. Ale metody funkcjonowania Kościoła Anglii nadal podbijają europejski katolicyzm.