Po godzinach

Biały Kał zniknął, Suche-Cipki zostają

Jak to jest urodzić się w Leniuszkach, Kłopotach Stanisławy czy Nowych Rumunkach? Pewnie podobnie jak Legionowie i Bieczu. Różnica jest taka, że raczej nikt ze znajomych nie zapomni, skąd pochodzisz, a kilkoro może się z ciebie podśmiewać.

Są słowa, które w ciągu naszego życia powtarzamy tysiące razy. Nie chodzi o zwykłe „tak” czy „dzień dobry”, ale o nazwy własne. Gdy jakiś wyraz nam nie odpowiada, możemy po prostu go nie używać. Gorzej, gdy nie mamy wyjścia. Imię, nazwisko i adres zamieszkania musimy podawać przy wielu okazjach. Kłopotliwe nazwisko można zmienić, ale co zrobić, gdy mieszkamy w Męcikale lub Pryszczowej Górze? Jeśli nie chcemy, by każdy urzędnik wybuchał śmiechem, pozostaje… przeprowadzka.



Wystarczy spojrzeć na mapę Polski, by zorientować się, że wiele miejscowości ma dość niebanalne nazwy i to często niewiadomego pochodzenia. Nawet jeśli wiadomo, skąd się owo miano wzięło, to mało kto zainteresuje się etymologią Moszny (woj. opolskie) czy Nowych Lasek (woj. zachodniopomorskie). Często po prostu uśmiechniemy się i pomyślimy: „Dobrze, że mieszkam w Warszawie, Gdańsku albo Tarnowie”. Z drugiej strony – czy nie fajnie byłoby mieszkać w Browarku (woj. śląskie) lub Zimnej Wódce (woj. opolskie)?

Skąd jesteś?

Miejsca urodzenia się nie wybiera – można najwyżej zmienić jego nazwę. Tak właśnie uczynili mieszkańcy miejscowości o wdzięcznej nazwie Biały Kał. W 1999 r. zjednoczyli siły i teraz żyją w Białykale w gminie Pakosław, w powiecie rawickim, w województwie wielkopolskim. Przeciętni białykałczanie przyznają, że zmiana ta zbyt wiele w ich życiu nie odmieniła. Cieszyć się muszą jednak właściciele masarni. „Jem szynkę z Białego Kału” nie brzmiało chyba najlepiej.



Zmiana nie powiodła się jednak w przypadku nazwy Suche-Cipki, którą w 2009 r. próbowano usunąć drogą administracyjną. Na razie nie będzie jednak ingerencji w nazwę tej wsi koło Poronina (wieś Suche, przysiółek Cipki), bo wciąż w gminie ważniejsze są inne wydatki. Nie jest pewne, dlaczego tak to miejsce nazwano, możliwe, że od nazwiska pierwszych osiedleńców. Miejscowych to miano nie śmieszy, bo się do niej przyzwyczaili.

Suche-Cipki i Białykał to nie jedyne nazwy ze skojarzeniami, jakie zauważymy na polskiej mapie. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile miast i wsi ma miano „toaletowe” – np. Męcikał na Kaszubach, Stolec w woj. dolnośląskim i Kałowice niedaleko Wrocławia.

Co więcej, Męcikał to nie jakaś tam wieś, ale osada z długą tradycją. Położony w województwie pomorskim, w powiecie chojnickim, w gminie Brusy Męcikał istniał niegdyś jako Menczykał, Mendczikal i Męcikały. A na podstawie badań archeologicznych można wnioskować, że ta osada działała już w średniowieczu.

Polska rajem dla globtrotera

Interesujące, że bez ruszania się poza granice naszego kraju możemy odwiedzić wiele ciekawych miejsc na świecie. I tak, bez wyprawy za ocean można zobaczyć w Polsce Amerykę (a nawet trzy, bo jedna jest na Mazurach, druga w Opolskiem, a trzecia w Wielkopolsce). Do tego dochodzą Ateny, Węgry, Szwecja, Włochy i Wenecja, a także Moskwa, Syberia i Akwizgran.

Okazuje się, że mamy w Polsce... Koniec Świata, który zlokalizowany jest w Wielkopolsce. Niebo znajdziemy w Świętokrzyskiemm, a Piekło na Pomorzu koło Sztumu.

Nasz piękny kraj nad Wisłą umożliwia także o wiele dalsze „wycieczki”, np. do Nieba lub Piekła. Piekło położone jest w województwie pomorskim, w powiecie sztumskim, w gminie Sztum. Nazwa tej miejscowości pochodzi najprawdopodobniej od wielu powodzi, do których dochodziło na tych terenach. Inna geneza odnosi się do flisaków przewożących piasek na barkach. Nazywali tak to miejsce z powodu trudności, jakie tu spotykali przy wodnym transporcie towarów.

Niebo znajdziemy w woj. świętokrzyskim. Co ciekawe, nieopodal Nieba znajduje się zgrupowanie skał noszących nazwę Piekło Gatniki.

Ale to jeszcze nie wszystko. Okazuje się bowiem, że mamy w Polsce... Koniec Świata, który zlokalizowany jest w Wielkopolsce (przysiółek wsi Głuszyna).



Można u nas wręcz dojść do wniosku, że Ziemia jednak musi być płaska, bo natrafimy też po prostu na Koniec (na obrzeżach Południoworoztoczańskiego Parku Krajobrazowego niedaleko Narola). Niespodziewane spotkanie tablicy z takim napisem musi być niezwykłym przeżyciem. Dość abstrakcyjnym i dla niektórych trochę nawet metafizycznym.

Anatomiczna inspiracja

Wiele innych polskich miast i wsi poszczycić się może z kolei nazewnictwem z atlasu anatomii, czasem dość wulgarnym. Mamy więc Mosznę w woj.opolskim (kiedyś na te tereny przybyła rodzina o nazwisku Mosce lub Moschin), a także Hujową Górkę w Krakowie, choć akurat źródłosłów tej nazwy nie może być powodem do żadnych żartów.

Hujowa Górka (Chujowa Górka, Hujarowa Górka, Kozia Górka, H-Górka) znajduje się niedaleko byłego obozu koncentracyjnego Plaszow w dzielnicy Krakowa – Płaszowie. Nazwa miejsca nawiązuje do nazwiska SS-manna Alberta Hujara, który kierował egzekucjami. Być może też wyraża stosunek więźniów obozu do świata, który nie reagował na dokonywane tu zbrodnie.

W Polsce do połowy ubiegłego wieku można było znaleźć miejscowość Hujsko, położoną kilkanaście kilometrów na południe od Przemyśla. Jest doskonałym przykładem tego, jak barwny, różnorodny i wieloznaczny jest polski język. Niestety, nie wszyscy podzielali tę opinię. Być może właśnie dlatego Hujsko w 1957 r. przemianowano na Nowe Sady.

Niegdyś swoje pięć minut sławy miał w internecie Sromów – mała wioseczka położona pomiędzy Sochaczewem a Łowiczem. A to za sprawą drogowskazu kierującego do Muzeum Ludowego Rodziny Brzozowskich w Sromowie. Na tabliczce widniał napis: „Muzeum Sromów”.



Nie wiadomo, czy ktoś skusił się odwiedzić ten przybytek ze względu na dwuznaczność kierunkowskazu, ale i tak można uznać ów napis za – zamierzony bądź nie – niezły chwyt marketingowy, bo przynajmniej wieś zaistniała w świadomości Polaków.
O lekkim zabarwieniu erotycznym

Przeglądając atlas geograficzny można się nieźle uśmiać. Są też jednak nazwy, które mogą ułatwić życie nieśmiałym mężczyznom. Na randce wystarczy zabrać dziewczynę do miejscowości Całowanie (woj. mazowieckie) i liczyć na to, że sama się domyśli, co chodzi nam po głowie.

Odważniejsi też mają z czego wybierać. Swoją drogą – jaką wyobraźnię miał ktoś, kto wymyślił nazwę Tumidaj! Ta mała wieś położona na trasie Łódź - Wrocław znana jest z karczmy, w której podobno na romantyczne schadzki umawiali się Napoleon i pani Walewska. Żeby było ciekawiej, niedaleko znajdują się jeszcze Baby i Baby-Towarzystwo.

Na świecie nazwa to połowa sukcesu

Nie wiadomo, czy twórcy znaku „Muzeum Sromów” zdawali sobie sprawę z tego, jakie poruszenie on wywoła. I czy mieli świadomość, że na dobrej nazwie można nieźle zarobić.
Kto obojętnie przejedzie przez Baby-Towarzystwo i Tumidaj? (fot. google.maps.pl)
W USA przez cały miesiąc istniało miasto o nazwie Google. Burmistrz Bill Burten z Topeki w stanie Kansas podpisał proklamację, na mocy której miejscowość czasowo zmieniła nazwę. Chciał on w ten sposób przekonać firmę Google do wyboru Topeki na miejsce, gdzie testowane miało być nowe gigabitowe łącze internetowe.

Nie była to jakaś specjalnie szokująca wiadomość dla mieszkańców. W końcu, w 1998 roku, miasto zmieniło też nazwę na „ToPikachu”, na cześć żółtego Pokemona.

Natomiast na Zaporożu mieszkańcy Oktjabrskoje chcieli zmienić tę nazwę na Jackson. Zamierzali otworzyć tam muzeum króla popu, co miałoby przyciągnąć turystów i ożywić gospodarkę w regionie, który dotknęło wysokie bezrobocie. Cóż, może niektórzy mieli też dość nazwy pochodzącej jeszcze z czasów rewolucji październikowej.

W północno-wschodniej Walii, na wyspie Anglesey, jest zaś miasteczko... Llanfairpwllgwyngyllgogerychwyrndrobwllllantysiliogogogoch.

To najdłuższa zarejestrowana nazwa administracyjna w Wielkiej Brytanii, najdłuższa istniejąca nazwa miejscowości i trzecia najdłuższa nazwa geograficzna na świecie. W tłumaczeniu z walijskiego znaczy to: Kościół Świętej Marii w dziupli białej leszczyny przy wartkim wirze wodnym oraz Kościół Świętego Tysilio przy czerwonej jaskini.
Walijska atrakcja - pod tą tablicą robią sobie zdjęcia prawie wszyscy turyści (fot. wikipedia commons)
Nazwa powstała w XIX w. i z założenia miała być atrakcją turystyczną na popularnej linii kolejowej London Euston – Holyhead. Podróżujący pociągiem wysiadają na stacji, by zrobić sobie zdjęcie z napisem oznaczającym tę miejscowość. Można również udać się do centrum handlowego, by podstemplować paszport bądź pocztówkę pamiątkową pieczątką z pełną nazwą. Mieszkańcy sprzedają też pocztówki z napisem pełnej wersji miana swego grodu.

Jak się okazuje, w Wielkiej Brytanii konkurencja nie śpi. Dla celów promocyjnych stacja kolejowa w miejscowości Mawddach przyjęła nazwę:Gorsafawddacha'idraigodanheddogleddollônpenrhynareurdraethceredigion.

Co znaczy: Stacja Mawddach i jej zęby smoka na północnym szlaku wzdłuż złotej plaży zatoki Cardigan. W roku 2007 stacja wróciła jednak do swej pierwotnej nazwy Golf Halt.

Cóż, wygląda na to, że na taki krok nie zdecydują się na razie mieszkańcy naszego Białykału...
Zdjęcie główne: Takie cuda można znaleźć na mapie Polski
Zobacz więcej
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„To była zabawa w śmierć i życie”. Od ćpuna po mistrza świata
Historię Jerzego Górskiego opowiada film „Najlepszy” oraz książka o tym samym tytule.
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„Geniusz kreatywności”. Polka obok gwiazd kina, muzyki i mody
Jej prace można podziwiać w muzeach w Paryżu, Nowym Jorku czy Londynie.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
Zsyłka, ucieczka i samobójstwo. Tragiczne losy brata Piłsudskiego
Bronisław Piłsudski na Dalekim Wschodzie uważany jest za bohatera narodowego.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
„Choćby z diabłem, byle do wolnej Polski”. Pierwszy Ułan II RP
Gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski skupia w sobie losy II RP.
Po godzinach wydanie 3.11.2017 – 10.11.2017
Kobiety – niewolnice, karły – rekwizyty. Szokujący„złoty wiek”
Służba była formą organizacji życia w tej epoce. Każdy kiedyś był sługą, nawet królewski syn.