Po godzinach

Żywe pomniki ofiar smoleńskich

Ich życie skończyło się tragicznie 10 kwietnia 2010 r. Dzieło, które rozpoczęli, kontynuują dziś inni. Dzięki temu pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej pozostaje żywa.

Życie tych, którzy odeszli 10 kwietnia 2010 roku, zostało przerwane nagle, a przecież wielu z nich było mocno zaangażowanych w swoją działalność. Dlatego też po ich śmierci bliscy, przyjaciele, a czasem po prostu wyznający podobne idee ludzie, postanowili kontynuować rozpoczęte dzieło. Tak powstały fundacje, stowarzyszenia, stypendia i nagrody imienia zmarłych w katastrofie smoleńskiej – pomniki trwalsze niż ze spiżu.

Na zawsze pozostaną w naszej pamięci. Oni zginęli w katastrofie smoleńskiej

W katastrofie samolotu śmierć poniosła polska elita, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką, politycy, szefowie instytucji, przywódcy wojskowi.

zobacz więcej
„Nie skupiamy się na martyrologii”

– Decyzję o założeniu stowarzyszenia z siedzibą w Jaśle podjęliśmy krótko po katastrofie. Było to grono znajomych, rodziny, które powzięło taką ideę – mówił w rozmowie z portalem tvp.info Wojciech Zając, syn zmarłego polityka i szef klubu PiS na Podkarpaciu. Dziś w Stowarzyszeniu im. senatora Stanisława Zająca działa ok. 20 osób.

Jego członkowie myślą o rozwinięciu działalności na szerszą skalę. Chcą zaangażować się w pomoc przyszłym prawnikom, którzy mogliby kontynuować pracę zmarłego w katastrofie polityka, z wykształcenia prawnika. – Chcielibyśmy przypomnieć model adwokatury w starym stylu, której był wzorem – mówi Wojciech Zając, także adwokat. – Nie pamiętam przypadku, żeby ktoś, kto przyszedł do ojca po pomoc, a zdarzało się, że ludzie przychodzili do nas domu, był odesłany z kwitkiem – wspomina.

Półmaraton ku pamięci

Dodaje przy tym, że stowarzyszenie nie chce się zamykać na inne inicjatywy. – Ojciec był taką osobą, która angażowała się szeroko, dlatego też nie skupiamy się w statucie stowarzyszenia na konkretnych działaniach. Nie skupiamy się na martyrologii, a raczej na szerzeniu postaw patriotycznych – deklaruje.
fot. Facebook/Bieg Pamięci Senatora Stanisława Zająca
Przypomina, że rokrocznie z inicjatywy stowarzyszenia odbywa się na Podkarpaciu Bieg Pamięci im. Senatora Stanisława Zająca. Trasa półmaratonu wiedzie ze Święcan w pow. Jasielskim, gdzie urodził się późniejszy wicemarszałek Sejmu, do Skansenu Archeologicznego w Jaśle. W ubiegłym roku wzięło w nim udział ok. 200 osób. Stowarzyszenie wspiera też publikację wydawnictw historycznych.

Bliscy ofiar katastrofy: brakuje nam ciszy

Gdy Barbara myśli o mamie, widzi jej uśmiech. Jakub ma przed oczami charakterystyczną dla taty łysinę z kępkami włosów dookoła głowy, a Albert w trudnych chwilach otwiera szufladę pełną pamiątek. Dla nich 10 kwietnia to dzień, w którym przede wszystkim chcą wspominać swoich bliskich, choć jak przyznają nie jest łatwo odciąć się od tragedii narodowej i wszelkich spekulacji.

zobacz więcej
„Okulary równości”

Fundacja Izabeli Jarugi-Nowackiej powstała z inicjatywy rodziny tragicznie zmarłej polityk wiosną 2011 r. Od tamtej pory ponownie przyznaje „Okulary równości”.

Pomysł został przeniesiony na grunt polski kilka lat wcześniej ze Szwecji. „Okulary równości”, zaprojektowała Marianne Laxen w 2001 r., dla upamiętnienia szwedzkiej prezydencji w Unii Europejskiej. – Iza jako Pełnomocnika Rządu ds. Równego Statusu Kobiet i Mężczyzn w rządzie Leszka Millera zwróciła się do Szwecji z chęcią zaadaptowania wyróżnienia. W 2002 r. wręczyła okulary wszystkim ministrom w rządzie, żeby pamiętali, aby prawa stanowione w Polsce były zgodne z zasadą równości zapisaną w konstytucji – wspominała w rozmowie z tvp.info Katarzyna Kądziela, dyrektor biura fundacji i wieloletnia współpracowniczka Izabeli Jarugi-Nowackiej.

„Okulary równości” przyznawane są za osiągnięcia w dziedzinie przestrzegania praw człowieka i przeciwdziałania dyskryminacji.
Pomysłodawcą Okularów równości byli Szwedzi

„Remember Smoleńsk”

Od dnia tragedii smoleńskiej prawie w każdym zakątku Polski powstają miejsca pamięci ofiar katastrofy. To samo dzieje się również poza granicami kraju. Świat, nie tylko za sprawą licznie zamieszkującej go Polonii, solidaryzuje się z nami. I jest w tej kwestii jednogłośny, otwarcie apeluje: „Pamiętajcie o Smoleńsku”.

zobacz więcej
– Z jednej strony nasza działalność jest przypomnieniem Izy, zgodnie ze statutem fundacji, ale też zobowiązaniem każdego z nas, kto był jej przyjacielem, do kontynuowaniem tego, co robiła. Trzeba działać dalej – podkreśla Kądziela.

„Kontynuujemy to, co robiła Iza”

Fundacja była też organizatorem cyklu Polityczna Akademia Kobiet. Pomaga dzieciom z okręgu wyborczego Jarugi-Nowackiej Gdynia-Słupsk, przekazując pieniądze Ośrodkowi Pomocy Społecznej w Gdyni. – Staramy się pomagać tym, którzy – jak mówiła Iza – wciąż czekają na sprawiedliwość społeczną – dodała Kądziela. Fundacja jest także w komitecie organizacyjnym Parady Równości i działa w warszawskiej Manifie.

Profesjonaliści w ciemnych okularach

– To nie byli przypadkowi ludzie – mówi rzecznik Biura Ochrony Rządu major Dariusz Aleksandrowicz o swoich kolegach zmarłych w sobotniej katastrofie. W swojej pracy musieli być niemal niewidoczni, ale za ich ciemnymi okularami kryły się ciekawe historie, pasje i emocje.

zobacz więcej
Na rzecz Polonii

Inną formę upamiętnienia osoby i działalności przyjęli bliscy Macieja Płażyńskiego. Przyznają nagrodę jego imienia dla dziennikarzy i mediów służących Polonii.

– Nagroda przyznawana jest w czterech kategoriach: trzy dotyczą działalności dziennikarzy polonijnych, jedna jest dla dziennikarza zajmującego się tematami polonijnymi w Polsce – wyjaśnił portalowi tvp.info Jakub Płażyński, syn zmarłego w katastrofie Tu-154M wicemarszałka Senatu.

Pomysł powołania nagrody zrodził się na przełomie 2010/2011 roku. Projekt powstał przy współpracy spadkobierców, fundacji Press Club i Fundacji Pomorskiej. – W działalność włączyliśmy trójmiejskie samorządy i marszałka województwa pomorskiego – dodał Jakub Płażyński, który podkreślił, że jego ojciec silnie zwiany był z regionem pomorskim.
Kasia Madera, pracująca w BBC brytyjska dziennikarka o polskich korzeniach, z nagrodą (fot. Dominik Jagodziński/Mzeum Emigracji w Gdyni)
Budowanie mostów

Jakub Płażyński podkreślił, że to nagroda środowiskowa. – Chcemy promować dziennikarstwo rzetelne, wysokiej próby – mówił. Dodał, że w Polsce mało się mówi w mediach o tematyce polonijnej, a dziennikarze, którzy ją podejmują, robią to niejako pobocznie. – Ojciec uważał, że należy pamiętać o Polakach na całym świecie, budować mosty, stąd pomysł powołania takiej nagrody – wyjaśnił.

Nagroda im. zmarłego marszałka Sejmu była dotąd przyznawana czterokrotnie. W tym roku gala wręczenia statuetek odbyła się po raz pierwszy w nowo otwartym Muzeum Emigracji w Gdyni, którego powstanie gorąco wspierał Maciej Płażyński.

Rumuńskie wspomnienie o Krystynie Bochenek

Nadaniem polskiej szkole we wsi Pojana Mikuli na rumuńskiej Bukowinie imienia Krystyny Bochenek uczczono pamięć wicemarszałek Senatu, która zginęła 10 kwietnia br. w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem. W uroczystości odsłonięcia tablicy pamiątkowej wzięli udział m.in. marszałek Senatu Bogdan Borusewicz i rodzina zmarłej - mąż i córka – prof. Andrzej Bochenek i Magdalena Bochenek.

zobacz więcej
Orędowniczka Śląska

W 2011 r. powołano także fundację im. Krystyny Bochenek. Jednym z jej głównych zadań jest współorganizacja Ogólnopolskiego Konkursu Dziennikarskiego im. Krystyny Bochenek. Pomysłodawcą wyróżnienia są śląscy dziennikarze, chcący upamiętnić w ten sposób swoją wieloletnią koleżankę, przez lata związaną z Radiem Katowice, a także pomysłodawczynię Ogólnopolskiego Dyktanda. Nadsyłane prace muszą dotyczyć tematyki śląskiej. Przewodniczącą jury w konkursie im,. zamarłej senator jest córka Krystyny Bochenek – Magdalena Bochenek-Kępa. W tym roku nagrodę przyznano po raz piąty.
fot. materiały prasowe
Na pomoc dzieciom

Niecały rok po katastrofie smoleńskiej powołano Fundację im. Jerzego Szmajdzińskiego. Jej działalność skupia się głównie na pomocy młodym i jest kontynuacją dzieła polityka. Funduje stypendia dla uczniów szkół gimnazjalnych z regionu jeleniogórsko-legnickiego, organizuje konkurs na najlepszą pracę licencjacką (inżynierską) i magisterską z zakresu bezpieczeństwa i obronności państwa, organizuje paczki świąteczne czy wyjazdy. – Ja się ogromnie ciszę, że możemy dzieciakom zrobić frajdę, że mogą pojechać do stolicy – mówiła wdowa po wicemarszałku Sejmu Małgorzata Sekuła-Szmajdzińska podczas relacji jednego z wyjazdów. Fundację im. Jerzego Szmajdzińskiego tworzą przyjaciele tragicznie zmarłego polityka SLD.

Jak Maria Kaczyńska podbiła serca Polaków

-10 kwietnia na płycie lotniska pani Maria wysiadła z samochodu i uśmiechnęła się. Zawsze jak się na nią patrzyło, miało się wrażenie, że jest jednym, wielkim uśmiechem – wspomina Andrzej Klarkowski, doradca Lecha Kaczyńskiego, który na Okęciu żegnał prezydencką delegację. Naturalna, pełna ciepła, posiadająca prawdziwą klasę. Takie są najczęstsze opinie o zmarłej pierwszej damie. Ale nie zawsze tak było. Początkowo, podobnie jak mąż, była obiektem drwin, a mimo to przebojem wdarła się w serca Polaków. Jak to zrobiła?

zobacz więcej
Stypendia dla zdolnej młodzieży, tym razem z powiatu janowskiego, przyznaje Fundusz Stypendialny im. Marii i Lecha Kaczyńskich w Janowie Lubelskim. Został on powołany przez tamtejszy Komitet Prawa i Sprawiedliwości za zgodą prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. Wsparcie finansowe dla wykazujących ponadprzeciętne zdolności w nauce, sporcie czy zdolności artystyczne przyznawane jest od 2014 r. Intencją powołania funduszu jest „oddanie czci tragicznie zmarłej Parze Prezydenckiej poprzez formę »żywego pomnika«, który będzie służył dobru społecznemu”.
Z pasji do sportu

Pochodzący z Kołobrzegu Sebastian Karpiniuk był jedną z najmłodszych ofiar katastrofy smoleńskiej. Jego druga pasją, obok polityki, był sport. Dlatego też już w kwietniu 2010 r. rada miasta Kołobrzeg podjęła uchwałę, w wyniku której stadion miejski nazwano imieniem posła Platformy Obywatelskiej. W mieście rozgrywa się też Puchar Ligi im. Sebastiana Karpiniuka.

„Sportową szansę” dają młodym również bliscy posła PO Grzegorza Dolniaka. Na utworzenie fundacji jego imienia zdecydowały się po śmierci trzy najbliższe mu kobiety: matka, żona i córka. „Uznałyśmy, że będzie to najlepsza forma kontynuacji działań” – piszą na stronie fundacji, która wspiera finansowo i promuje uzdolnionych sportowo młodych ludzi.

Pamięć w przestworzach

O swojej absolwentce pamiętała też Politechnika Warszawska. Już w roku 2010 utworzono Stypendium im. Justyny Moniuszko - stewardessy feralnego lotu prezydenckim tupolewem. Celem stypendium, ufundowanego przez Engineering Design Center, jest pomoc najbardziej uzdolnionym studentom Wydziału Mechanicznego Energetyki i Lotnictwa PW, który ukończyła Justyna.
Zdjęcie główne: Pamięć o ofiarach katastrofy smoleńskiej pozostaje żywa (fot. arch.PAP/Piotr Rybarczyk/BARBARA OSTROWSKA /R. Pietruszka/Wikipedia.org)
Zobacz więcej
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„To była zabawa w śmierć i życie”. Od ćpuna po mistrza świata
Historię Jerzego Górskiego opowiada film „Najlepszy” oraz książka o tym samym tytule.
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„Geniusz kreatywności”. Polka obok gwiazd kina, muzyki i mody
Jej prace można podziwiać w muzeach w Paryżu, Nowym Jorku czy Londynie.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
Zsyłka, ucieczka i samobójstwo. Tragiczne losy brata Piłsudskiego
Bronisław Piłsudski na Dalekim Wschodzie uważany jest za bohatera narodowego.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
„Choćby z diabłem, byle do wolnej Polski”. Pierwszy Ułan II RP
Gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski skupia w sobie losy II RP.
Po godzinach wydanie 3.11.2017 – 10.11.2017
Kobiety – niewolnice, karły – rekwizyty. Szokujący„złoty wiek”
Służba była formą organizacji życia w tej epoce. Każdy kiedyś był sługą, nawet królewski syn.