Historia

Przedświąteczne bitwy, kilometrowe kolejki i towar spod lady – handlowa niedziela w PRL

– Jeśli trudno coś zmienić, najlepiej to polubić – radził reporter „Dziennika Telewizyjnego” relacjonując batalie sklepowe swoich rodaków. Świąteczne zakupy były wielką operacją, do której przygotowywano się przez kilka miesięcy.

Do operacji „handlowa niedziela” obie strony przygotowywały się bardzo staranie. Centrala handlu z rozmysłem rozdzielała towar, kierownicy sklepów na długo przed godziną zero magazynowali go, aby wyłożyć na półki bezpośrednio przed świętami.

W sklepach organizowano dodatkową obsługę, rekrutując ją z pośród uczniów szkół handlowych, emerytów lub pracowników administracji Społem . Na długo przed otwarciem klienci ustawiali się w długich ogonkach i zapisywali na listy kolejkowe.
Cytryny? Tylko po kilogramie do jednej ręki

W 1984 roku zastępca prezesa Społem w Warszawie Sławomir Pocztarski informował, że do warszawskiej centrali dziennie przyjeżdżało wiele pociągów pełnych różnorodnych towarów. Przyznał, że będę pewne trudności ze śledziami. Opóźnią się dostawy pomarańczy, które na sklepowe półki miały dotrzeć między świętami a Nowym Rokiem. Cytryny były, ale wydzielano je – do jednej ręki po kilogramie. I choć sprzedaż szampanów była także ograniczona, kierownictwo Społem było pewne, że butelka szampana na każdym stole w Nowy Rok się znajdzie.
Zabraknie śledzi, a pomarańcze będą po świętach
3 tysiące dezodorantów w jeden dzień

W szkolnych salach gimnastycznych organizowano kiermasze przedświąteczne. Zakupy przypominały polowanie. Trudno było szukać promocji, nie było wyboru, trzeba było brać to, co akurat rzucili. I tak, w 1987 roku katowiczanie w Supersamie kupili 3 tysiące dezodorantów „Korsarz”, 4 tysiące szamponów za 3,5 miliona złotych.
Liczenie dzieci na święta
Przedświąteczna inwentaryzacja

Ponieważ jednak handel był głównie uspołeczniony, nie zawsze społemowcy traktowali przedświąteczną gorączkę jak najlepszy czas na interesy, można więc było się natknąć na sklepy, od których klienci musieli odejść z kwitkiem, bo trwała inwentaryzacja albo remont.
PRL - owskie centra handlowe w Żukowie - na piątkę
Pierogi z zakładowej stołówki

Zakładowe stołówki pracowały pełną parą. Oprócz codziennej oferty, gotowano także na domowe stoły. Można było kupić karpia w galarecie, pierogi, sałatkę włoską, pieczeń rzymską i śledzika – polecał na świąteczny stół szef kuchni zakładowej stołówki w poznańskiej Teletrze. Zapracowani ludzie chętnie korzystali z takiej możliwości, zwłaszcza że w sklepach były gigantyczne kolejki.
Z zakładowej stołówki na wigilijny stół
„Karp na każdym polskim wigilijnym stole”

Na wigilijnym stole w PRL Niepodzielnie rządził karp, którego od końca wojny masowo hodowano na potrzeby świąteczne. Był tani i łatwy w hodowli. Szybko zawładnął więc gustami Polaków.

hasło „karp na każdym polskim wigilijnym stole” zrobiło swoje. Pomysłodawcą miał być mister przemysłu Hilary Minc. To z jego inicjatywy powstały Państwowe Gospodarstwa Rybackie, które mogły pochwalić się kilkunastoma tysiącami ton karpia rocznie.
4 tony życzeń dziennie - święta na poczcie
Zdjęcie główne: (fot. arch.PAP/Marcin Wegner)
Zobacz więcej
Historia Najnowsze wydanie
Kraj upokorzony, ziemie utracone. Żałoba trwa od stu lat
Traktat z Trianon, w opinii wielu, najmniej sprawiedliwa z umów stwarzających ład po I wojnie, okroił Węgry o 2/3.
Historia Poprzednie wydanie
Co kryzysy dają modzie?
Gdy w 1935 roku „Vogue” prezentuje zdjęcia dwóch mieszkanek Manhattanu ubranych jak kowbojki, denim zaczyna się wspinać na modowy szczyt.
Historia Poprzednie wydanie
Czy można dobrowolnie oddać się w niewolę?
Jan Paweł II w swoim nauczaniu do tej koncepcji jednak się nie odwoływał.
Historia wydanie 22.05.2020 – 29.05.2020
50 godzin na gwałt. Ciemna strona Monte Cassino
Ofiarą Marokańczyków z francuskich oddziałów kolonialnych padły Włoszki w wieku od 11 do 86. roku życia.
Historia wydanie 15.05.2020 – 22.05.2020
Rosjanie do Ukraińców: To oddajcie Lwów!
W Moskwie furię wywołuje to, że Ukraina uznała pakt Ribbentrop-Mołotow za przyczynę II wojny.