Kartka z kalendarza

Przyjęto wariant „trudnej zimy”, czyli mróz i śnieg pod kontrolą PRL

Zima 1986 roku miała być zdecydowanie mniej uciążliwa niż poprzednia – zapewniali przedstawiciele Państwowej Dyspozycji Mocy. Kontrole Inspekcji Robotniczo-Chłopskich nieprawidłowości nie stwierdziły, choć uwagi krytyczne były. – Ludzie wpadali w histerię z powodu padającego śniegu – wspomina dziennikarz Michał Ogórek.

Przygotowując się do mrozów w 1986 roku przyjęto wariant „trudnej zimy”. Gromadzenie zapasów węgla, paliw i soli rozpoczęto już kilka miesięcy wcześniej. Wszystko po to, aby uniknąć paraliżu, który co rok zaskakiwał służby i władze PRL.

Wariant trudnej zimy

Wymieniono więc o 40 kilometrów więcej rur sieci cieplnej niż przed rokiem. Gromadzono zapasy paliw. O 6 procent powiększono zapasy węgla w elektrociepłowniach. Ocieplano budynki, łatano dachy i instalacje centralnego ogrzewania.  – Tegoroczna zima będzie dla nas zdecydowanie mniej uciążliwa niż poprzednia – zapewniali przedstawiciele Państwowej Dyspozycji Mocy i Ministerstwa Budownictwa, Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej.
Przyjęto wariant „trudnej zimy"
Chronicznie letnie kaloryfery

Jednak i tym razem zima miała wszystkich zaskoczyć, bowiem przełom roku 1986 i 1987 zasłużył na określenie „zimy stulecia”. Styczeń 1987 roku okazał się jednym z najzimniejszych miesięcy w historii polskiej meteorologii. W wielu miejscach wystąpiły temperatury przekraczające minus 30 stopni Celsjusza. Także śnieg nie zawiódł, głównie dzieci. W Bielsku Białej poziom pokrywy śnieżnej sięgnął najwyżej – 87 centymetrów.

Dziennikarz i satyryk Michał Ogórek wspomina, że największą bolączkę dotykającą PRL w czasie zimy. – Chronicznie letnie kaloryfery to główny horror tamtych czasów – mówi. Zdarzały się przerwy w dostawach prądu. – Ale na to ludzie byli przygotowani. Każdy miał pod ręką świeczki. Wykształciła się samoobrona społeczna – dodał.
Przygotowania do sezonu zimowego w PGR
Histeria z powodu śniegu

Ogórek pamięta, że co roku władze zapewniały, że tym razem zima nie zaskoczy i co roku było tak samo. – Ludzie wpadali w histerię z powodu padającego śniegu – opowiada. Wspomina, że zdarzało się nawet, że władze podawały komunikaty przez radio, aby nie wychodzić z domu, co skutecznie podsycało społeczne rozedrganie. A to upewniać miało wszystkich, że w takiej trudnej sytuacji nic się już nie dało zrobić.

Ale zanim kataklizm sparaliżował ludową ojczyznę optymistyczne nastroje nie opuszczały władz i jej organów niższego szczebla. W listopadzie Inspekcje Robotniczo–Chłopskie ruszyły w Polskę kontrolować zakłady gospodarki komunalnej.
Chlorek sodu był niezastąpiony
Uwagi krytyczne były

Nieprawidłowości nie stwierdzono, ale uwagi krytyczne są... Inspekcje Robotniczo–Chłopskie w okresie PRL kontrolowały stan przygotowań zakładów gospodarki komunalnej do zimy. Inspekcję przeprowadzono m.in. w gdańskim Przedsiębiorstwie Robót Sanitarno–Porządkowych.

Kontrolerzy na placu zastali hałdy piachu i chlorku sodu. Zapewniano nawet, że zgromadzona ilość przekracza zapotrzebowanie. Pługi gotowe były do pracy. W każdym samochodzie zamontowano radiotelefon, aby zapewnić łączność pomiędzy wozami a dyspozytorem akcji „Zima". Ostatecznie nieprawidłowości nie stwierdzono. Ale uwagi krytyczne były. Dostało się dyrekcji za złe warunki socjalne i przeciągającą się sześć lat budowę nowego budynku, w którym miała mieścić się administracja i pokoje dla pracowników.
W PRL zima zaskakiwała nawet narciarzy
Chlorek sodu niezastąpiony

W Szczecinie naukowcy i przedstawiciele władz starali się odpowiedzieć na pytanie czy jest alternatywa dla soli hojnie sypanej na drogi i chodniki czasem wprost na nieodśnieżone hałdy piętrzące się pod nogami przechodniów. Alarmowano, że niszczy to rośliny, samochody i buty. Jednak po kilkugodzinnej debacie stwierdzono, że chlorek sodu to środek niezastąpiony.
O 6 proc. powiększone zapasy węgla. Zima pod kontrolą
Zdjęcie główne: (fot. NAC/archiwum TVP)
Zobacz więcej
Kartka z kalendarza wydanie 29.07.2011 – 5.08.2011
Koleją na wakacje
Gigantyczne kolejki, jedna otwarta kasa, nawet 300-minutowe opóźnienia pociągów – to dworce i PKP w PRL-u.
Kartka z kalendarza wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
Mydelniczka z charakterem. Trabant ma już 60 lat
Auto produkcji NRD stało się ikoną motoryzacji.
Kartka z kalendarza wydanie 20.10.2017 – 27.10.2017
Dzisiaj 61. rocznica wybuchu powstania węgierskiego
Zbrojne wystąpienie przeciwko ZSRR trwało od 23 października do 10 listopada 1956 r.
Kartka z kalendarza wydanie 29.09.2017 – 6.10.2017
Trajtki, trajlusie, ziutki. Ekologia w PRL-u, czyli trolejbusy
Były szybkie, kursowały często i zapewniały także nietypowe atrakcje.
Kartka z kalendarza wydanie 22.09.2017 – 29.09.2017
Weekend w PRL. Chcąc napełnić bak, trzeba było mieć dużo...
Synonimem stacji paliw stały się CPN-y.