Po godzinach

„Świat zmienił się w kilka sekund”. Upadek Muru Berlińskiego oczami berlińczyków

Mur Berliński – 156-kilometrowy betonowy symbol zimnej wojny, który na ponad ćwierć wieku podzielił rodziny i bliskich, upadł 25 lat temu. Przez ten czas mur podzielił nie tylko Berlin, ale całe Niemcy. Dziś, nasi zachodni sąsiedzi są państwem zjednoczonym bardziej, niż niejeden kraj, który nigdy nie był podzielony.

„Mur” z balonów odleciał, Gorbaczow i Wałęsa z owacjami na stojąco. 25. rocznica zjednoczenia Berlina

– Można przezwyciężyć mury z betonu i mury w głowach, jeśli ludzie się zorganizują i wezmą swój los we własne ręce – powiedział burmistrz Berlina Klaus Wowereit.

zobacz więcej
Wyobraź sobie, że masz przyjaciela, z którym spędzasz mnóstwo czasu – w szkole, na boisku, w drodze do domu. Pewnego dnia budzisz się rano, wychodzisz z domu, a przed Tobą stoi długi po horyzont i wysoki na ponad 3 metry mur, zwieńczony drutem kolczastym. Po drugiej stronie patrole żołnierzy z psami pilnują, żeby nikt nie próbował przedostać się na drugą stronę. Twoje miasto zostało podzielone, a Twój przyjaciel został po drugiej stronie. Nie zobaczysz go przez najbliższe... 28 lat.

Berlin 1961

Zbudowany w 1961 roku mur przebiegał wzdłuż Bernauer Strasse. Budynki po jednej stronie ulicy należały do rządzonego przez komunistów Berlina Wschodniego, a chodnik przed nimi do Berlina Zachodniego chronionego przez mocarstwa zachodnie. Po zamknięciu granicy 13 sierpnia 1961 roku w tym miejscu rozgrywały się dramatyczne sceny. Uciekając na Zachód, ludzie skakali z górnych pięter domów doznając nierzadko poważnych obrażeń.

9 listopada 1989 roku wschodnioniemieckie władze uchwaliły zgodę na swobodne podróżowanie obywateli NRD do RFN i Berlina Zachodniego, co miało zacząć obowiązywać następnego dnia o godzinie 4. rano.

Otwórzcie granice

Misję publicznego poinformowania o tym otrzymał nadzorujący środki masowego przekazu członek partyjnego kierownictwa Guenter Schabowski, który jednak nie znał wszystkich szczegółów podjętej pod jego nieobecność decyzji. Dlatego na zwołanej wieczorem konferencji prasowej na zadane przez zagranicznego dziennikarza pytanie „Kiedy wejdzie to w życie?”, spontanicznie odpowiedział: „Z tego co wiem, wejdzie..., to jest natychmiast, bez zwłoki”.

Wielu mieszkańców NRD oglądało transmitowaną na żywo przez krajową telewizję konferencję, której efekty były piorunujące. Rozradowany tłum szybko zapełnił okolice wszystkich przejść granicznych na terenie Berlina. Pierwsze szlabany uchylono tam o godzinie 21., a o północy po obu stronach muru trwał już w najlepsze wolnościowy festyn.

Tak wydarzenia sprzed 25 lat relacjonują ich świadkowie - berlińczycy:


„I nagle byliśmy w Berlinie Zachodnim!”

Iris, 59 lat, z dawnego Berlina Wschodniego :
„9 listopada 1989 r. o 7 rano, siedziałam z kolegą w Berlin-Pankow, jedliśmy kolację. W radiu ogłoszono otwarcie granic, a nasza 12-letnia córka podbiegła do mnie i powiedziała: „mamusiu, mamusiu, można teraz iść na zachód, hurra, hurra!”. Po pierwsze nie mogliśmy uwierzyć w to, co słyszymy. Ale byliśmy tam następnego dnia, kiedy nagle otworzyły się bramy na Bornholmer Straße, przejechaliśmy przez most i nagle byliśmy w Berlinie Zachodnim i świat zmienił się w kilka sekund. Nadal mam łzy w oczach, gdy o tym myślę.”

Berlin przed i po upadku muru. Zobacz, jak zmieniała się stolica Niemiec na przestrzeni lat

Zbudowany w 1961 mur miał ok. 156 km długości i był jednym z najbardziej znanych symboli zimnej wojny oraz podziału Niemiec.

zobacz więcej
„Żałuje, że nie byłam starsza”

Franziska, 31 lat :
„Gdy mur upadł, miałam sześć lat. Żałuję, że nie byłam starsza, bo zobaczyłabym więcej i więcej bym zrozumiała. Mam często zabierała mnie od dziadków, jednak tym razem była to zupełnie inna wizyta. Pamiętam to: Barbie, walkman i Kinder Czekolada. Barbie miała długą, fioletową i błyszczącą sukienkę i piękne blond włosy. Walkman był biały, a Kinder Czekolady nie zjadłam tak po prostu – delektowałam się nią godzinami.”
„Witali nas ludzie z innego Berlina”

Dieter, 70 lat, z dawnego Berlina Wschodniego :
„Wydarzenia tego okresu oczarowały mnie jak większość berlińczyków. Relacja na żywo z Bornholmer Brücke w Western TV nadawana ok. godziny 23 skłoniła mnie do tego, żeby pojechać tam i na własne oczy przekonać się, co się dzieje. Wsiadłem w samochód i pojechałem do przejścia granicznego Heinrich-Heine-Straße. Około czwartej nad ranem dostałem pieczęć w paszporcie. Dziesięć minut później witały mnie tłumy ludzi z innego Berlina. Jak wracałem rano do domu przez Checkpoint Charlie pamiętam, ze dostałem czerwoną różę.”
„Jestem ambasadorką zjednoczenia”


Gabriele, 58 lat, z dawnego Berlina Zachodniego :
„Pamiętam, jak ludzie ze wschodu z radością zaczęli przekraczać granice. Ja wraz ze znajomymi zaczęłam za to coraz częściej chodzić na wschód, żeby odkrywać te nieznane części miasta. Gdzieniegdzie Berlin po stronie NRD wyglądał lepiej niż Zachodnie Niemcy. Od 2012 r. jestem ambasadorką zjednoczenia i opowiadam zachodnim berlińczykom o wydarzeniach tamtych lat”.
„Restaurację zamknęliśmy o północy”

John, 62 lata, z dawnego Berlina Zachodniego :
„W 1989 r. pracowałem w restauracji. Popołudniu zadzwoniła do mnie żona, bardzo podekscytowana, i powiedziała mi, że mieszkańcy NRD mogą wreszcie przekroczyć granicę. I rzeczywiście – po kilku godzinach restauracja zaczęła zapełniać się ludźmi ze wschodu. Ulicami jeździły trabanty, kierowcy trąbili. Restaurację zamknęliśmy o północy. Po pracy poszliśmy na piwo do pobliskiego pubu. Spotkaliśmy tam grupę wschodnich berlińczyków. Postawiliśmy im piwo, potem zabraliśmy ich do Burger Kinga i na całonocną imprezę. Rano wróciliśmy do mojej restauracji i zjedliśmy razem z naszymi nowymi przyjaciółmi śniadanie”.
Świetlna granica

W niedzielę 8 tys. balonów ustawionych wzdłuż dawnej granicy wschodniego i zachodniego Berlina, poszybowało w niebo przy dźwiękach IX Symfonii Beethovena.

– Można przezwyciężyć mury z betonu i mury w głowach, nawet te bardzo wysokie i wzniesione na wieczne czasy, jeśli ludzie się zorganizują i wezmą swój los we własne ręce – powiedział burmistrz Berlina Klaus Wowereit. Zapewnił, że Niemcy są solidarne z ludźmi w krajach, gdzie nie ma jeszcze wolności i pokoju.
Zdjęcie główne: 9 listopada minęło 25 lat od upadku Muru Berlińskiego (fot. Wikimedia)
Zobacz więcej
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„To była zabawa w śmierć i życie”. Od ćpuna po mistrza świata
Historię Jerzego Górskiego opowiada film „Najlepszy” oraz książka o tym samym tytule.
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„Geniusz kreatywności”. Polka obok gwiazd kina, muzyki i mody
Jej prace można podziwiać w muzeach w Paryżu, Nowym Jorku czy Londynie.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
Zsyłka, ucieczka i samobójstwo. Tragiczne losy brata Piłsudskiego
Bronisław Piłsudski na Dalekim Wschodzie uważany jest za bohatera narodowego.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
„Choćby z diabłem, byle do wolnej Polski”. Pierwszy Ułan II RP
Gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski skupia w sobie losy II RP.
Po godzinach wydanie 3.11.2017 – 10.11.2017
Kobiety – niewolnice, karły – rekwizyty. Szokujący„złoty wiek”
Służba była formą organizacji życia w tej epoce. Każdy kiedyś był sługą, nawet królewski syn.