Po godzinach

Z Woli na Pragę w 17 minut. Pojedź z nami II linią metra [WIDEO]

Ma nieco ponad 6 kilometrów długości i siedem stacji. Kosztowała ponad 4 miliardy złotych, a pierwszą łopatę wbito cztery lata temu. W ostatnią niedzielę pociąg pierwszy raz pokonał publicznie całą trasę centralnego odcinka II linii metra, a we wtorek do ratusza trafił dokument z informacją, że inwestycja jest gotowa i że można rozpocząć procedurę odbiorów. Pasażerowie do wagonów prawdopodobnie wsiądą dopiero na początku listopada, ale już dziś przedstawiamy sekrety linii M2.

– Mam nadzieję, że uda nam się centralnym odcinkiem II linii metra pojechać jeszcze w tym roku – mówiła zachowawczo prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz, gdy wraz z dziennikarzami przejechała się w niedzielę pierwszy raz metrem z Woli na Pragę i z powrotem. Jednak z nieoficjalnych informacji wynika, że metro zacznie kursować regularnie na II linii za nieco ponad miesiąc - w sobotę 8 listopada.

We wtorek budowa formalnie się zakończyła, ale jak podkreśla Mateusz Witczyński, rzecznik wykonawcy AGP Metro, nie oznacza to, że robotnicy kończą swoją pracę. Teraz czas na odbiory. Będzie ich dokonywał zamawiający, czyli warszawski ratusz. - W tym czasie można jeszcze przeprowadzać poprawki - dodaje Witczyński. Odbiory potrwają 37 dni.

Budowa w cztery lata

Metro otwiera się po czterech latach. Miało zostać oddane do użytku już w październiku 2013 roku, ale prace opóźniły awarie - przede wszystkim ta na budowie stacji Centrum Nauki Kopernik (wówczas nazywała się jeszcze Powiśle). W sierpniu 2012 roku na plac budowy wdarła się woda, ponieważ robotnicy łączący dwie części stacji natrafili na ciąg wodny. Zniszczenia były tak poważne, że miasto zamknęło dla ruchu nie tylko położony nad budową II linii tunel Wisłostrady, ale także most Świętokrzyski.


Zadebiutowała II linia warszawskiego metra. Pasażerowie sprawdzą ją jeszcze w tym roku
Eksperci krytykowali wtedy pomysł budowy stacji właśnie w tym miejscu, nad samym brzegiem Wisły. Trudność polegała na tym, że peron powstawał pod samochodowym tunelem. Dlatego stacja budowana była w dwóch częściach, które potem połączono specjalnym łącznikiem. Podobnej konstrukcji, przypominającej łuki katakumb, nie ma na żadnej innej stacji.

Awaria spowodowała ogromne utrudnienia w ruchu drogowym. Kierowcy stali w korkach na specjalnie zbudowanych objazdach, ale prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz żartowała, że przynajmniej mają ładne widoki na Wisłę.

Inna poważna awaria miała miejsce przy stacji Świętokrzyska. Tam osunęła się ziemia, wskutek którego pojawiło się zagrożenie dla stojących obok kamienic, które ewakuowano. Mieszkańcy wrócili do domów dopiero po kilku dniach.


Metro dotarło na Pragę. Pierwsze wagoniki przejechały pod Wisłą
Na czas budowy wpłynęły też inne czynniki. Robotnicy napotykali na przykład na niewybuchy z czasów II wojny światowej. Problem był też z licznymi instalacjami podziemnymi. Części nie było w ogóle na mapach, niektóre nie miały jasno określonego właściciela. Budowniczy odnajdywali też zabytkowe przedmioty, jak np. puszkę z egzemplarzem „Kuriera Warszawskiego” z 1912 roku czy podbudówki przedwojennych kamienic.
Jak będziemy przechodzić przez bramki?
Udało się dotrzeć do końca budowy, choć na stacji Centrum Nauki Kopernik prace wykończeniowe mają trwać jeszcze kilkanaście dni i będzie ona odbierana jako ostatnia. W niedzielę to właśnie to miejsce wzbudziło najwięcej ciekawości. Widać było tam rusztowania i gołe ściany, które czekają na montaż wystroju. Montowane są  ruchome schody. Wykonawca zapewnia, że peron będzie gotowy w terminie.

Czego mogą spodziewać się pasażerowie?  Zejścia do metra obłożone są czarnymi kamieniami, a korytarze - szklanymi taflami. W posadzkach zamontowano ledowe oświetlenie. Na każdej stacji znalazła się grafika z nazwą, wykonana przez polskiego grafika światowej sławy Wojciecha Fangora.

Sąd o rysunki

Co ciekawe, rysunki w stylu op-art wywołały sporo zamieszanie, bo wykonawca postanowił zastosować przy ich produkcji inną technikę, niż chciał sędziwy artysta. Budowniczy woleli szklane tafle, Fangor optował za trwalszą emalią, co skończyło się wytoczeniem miastu procesu. Wczesną wiosną 2014 roku zawarto jednak ugodę: stanęło na emalii, a grafik sam nadzorował realizację projektu.
Stacja Rondo Daszyńskiego na warszawskiej Woli
Na II linii zastosowano też nowy system informacji wizualnej, odmienny od tego na I linii. Oznakowanie podziemnych przejść i wyjść jest przejrzyste, ponumerowane są także poszczególne wejścia do metra.

Jak wejdziemy na peron?

Korzystających z metra zaskoczą też nowe bramki wejściowe. Na I linii wszyscy przywykli do tzw. kołowrotków, które łatwo można przeskoczyć. Z kolei pasażerowie z dużym bagażem narzekali, że ciężko przez nie przejść. Skończyło się tym, że takie osoby mogą przechodzić wyjściami awaryjnymi. Na II linii będzie inaczej.


„Krystyna” już drąży metro pod Wisłą
Tutaj zamontowano bramki ze szklanymi drzwiczkami, znane chociażby z metra paryskiego. Ich nie da się przeskoczyć. Na każdej stacji są też specjalne szersze przejścia, właśnie dla osób z bagażami. Pracownicy metra zapewniają, że nie ma ryzyka, że kogoś przetną, bo nie pozwoli na to fotokomórka.

Z Woli na Pragę

Cały odcinek liczy 6,1 kilometra. Dyrektor ZTM Warszawa Wiesław Witek zapowiedział kilka miesięcy temu, że cała podróż z Woli na Pragę potrwa 10 minut. W niedzielę kolejka pokonała trasę w obie strony w niecałe pół godziny (z Ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego w nieco ponad 17 minut).
Stacje po lewej stronie Wisły
A same stacje? Pierwsza na Woli, czyli Rondo Daszyńskiego, znajduje się tuż obok Muzeum Powstania Warszawskiego. Eksperci od komunikacji przewidują, że na początku może to być jedna z najsłabiej wykorzystywanych stacji, ponieważ podróżującym z zachodnich dzielnic miasta do centrum nie będzie się opłacało przesiadać tak blisko Śródmieścia.

Gdzie stacja przesiadkowa?

Kolejna stacja Rondo ONZ utrzymana jest w szarej tonacji. Z peronu na powierzchnię będzie aż 10 wyjść. To jedyna stacja ulokowana bezpośrednio pod newralgicznym skrzyżowaniem. Następnie pociąg zatrzyma się na stacji Świętokrzyska. Tu II linia przecina się z I linią, a w pobliżu obie linie łączy specjalny, półkilometrowy łącznik pod Placem Defilad.


„Krystyna” już drąży metro pod Wisłą
II linia znalazła się pod I linią. Początkowo wykonawca nie zamierzał łączyć pod ziemią obu peronów. Byłoby to jednak uciążliwe, bo aby się przesiąść, trzeba byłoby wyjść na powierzchnię. Na szczęście łącznik będzie. W przejściu pomiędzy peronami nie będzie bramek biletowych.


Metro jeździ już na całej trasie
Stacje metra na Pradze
Najgłębiej położona jest z kolei stacja Nowy Świat-Uniwersytet (leży na głębokości 23 metrów, dla porównania najgłębsza stacja I linii - Centrum - znajduje się 18 metrów pod powierzchnią). Są tam cztery podziemne kondygnacje i 17 ruchomych schodów. Więcej zamontowano tylko na stacji Stadion Narodowy.

Kiedy koniec na Powiślu?

Kolejna stacja - Centrum Nauki Kopernik - nie jest jeszcze w pełni gotowa. Leży 19 metrów pod ziemią, a za nią pociąg wjeżdża już pod rzekę. Trzeba przyznać, że na tym odcinku wielu dziennikarzy spoglądało w metrze ku górze, mając świadomość, ile ton wody mają nad głowami. Tunel przebiega 8 metrów pod dnem Wisły.


Warszawiacy zobaczyli metro Inspiro
Kolejna stacja - Stadion Narodowy - to największy przystanek, bo jego kubatura wynosi 105 tys. m sześc. Jako jedyna ma dwa perony - jeden będzie na razie niedostępny dla podróżnych. Kiedyś, ale w bliżej nieokreślonej przyszłości, to tam pociągi III linii metra skręcą w kierunku Dworca Wschodniego, Ronda Wiatraczna i Gocławia. Utrzymane w zieleni perony mają też oryginalne świetliki w dachu stacji, przez które pod ziemię wpada dzienne światło. Pierwsza stacja na Pradze wyróżnia się też strzelistymi kielichami, podtrzymującymi strop.

Miejsce przesiadek

To jedyna stacja, mająca styk z kolejową linią średnicową. Dzięki specjalnym zadaszeniom pasażerowie mogą z metra przejść bezpośrednio do położonej obok stacji kolejowej Warszawa Stadion.

II linia na razie zakończy bieg na Dworcu Wileńskim. To tam dojeżdżają pociągi podmiejskie z miejscowości na wschód od miasta. Będzie to ważny węzeł przesiadkowy. Stacja utrzymana jest w kolorystyce niebieskiej.

Ogółem w godzinach szczytu tunelami ma jeździć 16 składów Inspiro. To pociąg wyprodukowany przez Siemensa, który mocno dał się we znaki pasażerom z powodu licznych usterek. Raz nawet doszło do drobnego pożaru w tunelu, gdy jedna z części podwozia otarła się o szynę, powodując iskry i zwarcie.

Władze metra zapewniają jednak, że kolejka jest w pełni bezpieczna. Co ciekawe system sterowania ruchem na II linii jest tak zaprojektowany, że pociągi mogłyby ponoć jeździć bez maszynistów. Na razie jednak zawsze człowiek będzie jednak siedzieć za pulpitem sterowniczym.

Co dalej? Być może jeszcze w tym roku uda się ogłosić przetarg na wydłużenie II linii. Wiadomo, że w pierwszej kolejności powstaną trzy stacje na Woli (Płocka, Młynów, Księcia Janusza) i trzy na Targówku (Szwedzka, Targówek, Zacisze). Jeśli prace ruszyłyby w drugiej połowie 2015 roku, metro dojechałoby tam pod koniec 2018 roku.
Zdjęcie główne: Stacja Rondo Daszyńskiego na warszawskiej Woli (fot. tvp.info/P. Wilczarek)
Zobacz więcej
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„To była zabawa w śmierć i życie”. Od ćpuna po mistrza świata
Historię Jerzego Górskiego opowiada film „Najlepszy” oraz książka o tym samym tytule.
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„Geniusz kreatywności”. Polka obok gwiazd kina, muzyki i mody
Jej prace można podziwiać w muzeach w Paryżu, Nowym Jorku czy Londynie.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
Zsyłka, ucieczka i samobójstwo. Tragiczne losy brata Piłsudskiego
Bronisław Piłsudski na Dalekim Wschodzie uważany jest za bohatera narodowego.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
„Choćby z diabłem, byle do wolnej Polski”. Pierwszy Ułan II RP
Gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski skupia w sobie losy II RP.
Po godzinach wydanie 3.11.2017 – 10.11.2017
Kobiety – niewolnice, karły – rekwizyty. Szokujący„złoty wiek”
Służba była formą organizacji życia w tej epoce. Każdy kiedyś był sługą, nawet królewski syn.