Po godzinach

„Marysiu, pan mówi”. Wojciech Pokora kończy 80 lat

– Aktorem zostałem przez przypadek. Pracowałem w FSO, po ukończeniu technikum budowy silników samolotowych. Tam powstało amatorskie kółko teatralne. Mnie i Jerzemu Turkowi nie za bardzo chciało się pracować w fabryce, więc zaczęliśmy się bawić w teatr. Okazało się, że mamy talent – opowiada portalowi tvp.info Wojciech Pokora. Ten talent przyniósł mu role w takich serialach i filmach jak „Kariera Nikodema Dyzmy”, Alternatywy 4” czy „Poszukiwany, poszukiwana”. Aktor świętuje właśnie swoje 80. urodziny.

Na świat przyszedł w Warszawie. Jego dzieciństwo przerwała wojna. Jak mówi, nie odczuł jej jednak zbytnio na własnej skórze, bo gdy tylko się zaczęła, cała jego rodzina uciekła na wieś.

– Ojciec zorganizował transport i pojechaliśmy. To była mazowiecka wieś. Byłem łakomczuchem i rozrabiaką. Kochałem lody, ale potrafiłem też zbierać na nie pieniądze. Gdy stryjowie, a było ich pięciu, wracali z pracy, dawali mi drobne. Stałem i od każdego wyłudzałem po 5-10 groszy – wspomina aktor.

Piękne dziewczyny w kółku teatralnym

Po wojnie Pokora skończył technikum budowy silników samolotowych w Warszawie. Po maturze wraz z Jerzym Turkiem zaczęli pracę w FSO, czyli Fabryce Samochodów Osobowych. Mieli pracować trzy lata, ale przepracowali tylko rok.
"Marysiu pan mówi". Wojciech Pokora kończy 80 lat.
W FSO aktorzy z Teatru Powszechnego przygotowywali okolicznościowe imprezy. W pewnym momencie stwierdzili, że pracującą tam młodzież trzeba wciągnąć w ich organizację.

– Mnie i Turkowi nie za bardzo chciało się pracować w fabryce. Mieliśmy już nawet iść do szkoły oficerskiej, ale zobaczyliśmy plakat o naborze do tego teatru i poszliśmy. Najbardziej podobało nam się, że było tam mnóstwo pięknych dziewczyn. To był główny powód, dla którego tak chętnie bywałem na tych zajęciach – wspomina Pokora. Okazało się, że zarówno on, jak i Turek mieli talent aktorski. Prowadzący w FSO zajęcia aktor Jerzy Tkaczyk poradził im, aby poszli do szkoły aktorskiej i tam zdobywali szlify. Tak też zrobili.

Przesłuchiwał ich sam Aleksander Zelwerowicz. Miał z nich niezły ubaw, bo przygotowali wiersze z akademii na 1 maja. Przyjęto ich na wydział estradowy, po roku przenieśli się na aktorski.

Najbardziej podobało nam się, że było tam mnóstwo pięknych dziewczyn. To był główny powód, dla którego tak chętnie bywałem na tych zajęciach

Wojciech Pokora kończy 80 lat (fot. TVP)
„Gołasa nie mogłem słuchać”

– Szkołę wspominam fantastycznie. Uczyli nas profesorowie, którzy co prawda niewiele mieli wspólnego z dydaktyką, ale byli wspaniałymi aktorami, pokazywali nam, jak powinniśmy grać – mówił Pokora. Po szkole trafił do Teatru Dramatycznego. Jego debiutem były „Parady” Potockiego, w których występował wraz z Wiesławem Gołasem. Ich autorskim pomysłem była scena szermierki, którą dziennik „Le Figaro” opisał jako rewelacyjną. – Na Gołasa byłem i jestem strasznie uczulony. Nie mogę go słuchać, patrzeć na niego, bo zaraz się śmieję. Zazwyczaj trudno jest mnie rozśmieszyć, ale ten drań ma w sobie coś takiego, że doprowadza mnie do łez. Czasem musiałem schodzić ze sceny, gdy wspólnie graliśmy, bo nie byłem w stanie mówić – opowiadał Pokora.

Do historii przeszła już anegdota z sandałami. Pokora w pewnym momencie wchodził w nich na scenę, niosąc tacę z jedzeniem. Zostawiał je za kulisami, bo nie miałby czasu biegać po nie w trakcie spektaklu, do garderoby na drugim piętrze. Gołas przybił mu je pewnego dnia gwoździami. – Wsunąłem nogi w te sandały, chciałem iść i nagle runąłem na ziemię jak długi – wspominał. Dyrektor Powszechnego patrząc na wygłupy obydwu aktorów, zasugerował im, aby zajęli się bardziej komediowymi rolami.

Na Gołasa byłem i jestem strasznie uczulony. Ten drań ma w sobie coś takiego, że doprowadza mnie do łez.

Pokora wcielił się m.in. w docenta Furmana w serialu "Alternatywy 4" (fot. TVP)
Peruka i sukienki od żony

Tak też się stało. Pokora w 1972 zagrał w filmie Stanisława Barei „Poszukiwany, poszukiwana”, w którym przebiera się za kobietę. Reżyser długo musiał namawiać go, aby wystąpił w tej roli. – Miałem już zarezerwowane wczasy w Bułgarii, a w tamtych czasach to był ogromny luksus, więc nie mogłem nie pojechać. Powiedziałem Barei, że jak mnie chce, to musi wyrobić się w miesiąc ze zdjęciami. Byłem przekonany, że ze mnie zrezygnuje, ale przystał na to i nakręciliśmy ten film w tak krótkim czasie. Gdyby było go więcej, to moja rola z pewnością byłaby o wiele lepsza – twierdzi Pokora.

Strojów do filmu użyczyła żona Pokory – Hania. Grał w jej sukienkach i peruce, bo peruki były wtedy bardzo modne. Produkcja kupowała jedynie buty, bo żona miała o wiele mniejszą stopę. – Zdobyłem dzięki filmowi ogromną popularność. Musiałem zmieniać numery telefonów, mieszkania. Niektórzy krzyczeli za mną „Marysiu, Marysiu ja cię angażuję, ugotuj mi kluski!” – wspomina. I dodaje, że popularność miała też swoje plusy. Często to, za czym inni musieli stać godzinami, on dostawał w parę minut np. benzynę, cukier, czy alkohol.

Niektórzy krzyczeli za mną "Marysiu, Marysiu ja cię angażuję, ugotuj mi kluski!"

Rola Żorża w serialu "Kariera Nikodema Dyzmy" uważana jest za jedną z lepszych w karierze Pokory (fot. TVP)
Spoliczkowany docent Furman

Inne równie znane role Pokory to docent Zenobiusz Furman w serialu „Alternatywy 4”, czy Żorż Ponimirski w serialu „Kariera Nikodema Dyzmy” – Wojciech jest pokornym człowiekiem i bardzo skromnym, ale uważam, że jego najlepsza rola to właśnie rola Żorża. Można powiedzieć, że to kreacja na miarę tych światowych – mówi aktorka, Anna Seniuk, która właśnie na planie tego serialu spotkała się z Pokorą.

A Hanna Bieniuszewicz, która w serialu „Alternatywy 4” zagrała Ewę, przyznaje, że jedyne, czego żałowała podczas gry z Pokorą to scena, kiedy musiała dać mu w twarz. – Ewa pracuje jako striptizerka, a grany przez Wojciecha Pokorę docent Furman odkrywa tajemnicę jej pracy i wtedy zostaje spoliczkowany. Strasznie się wstydziłam tego, że muszę go spoliczkować, zwłaszcza że był też moim profesorem w szkole teatralnej – opowiada.

Dziś Wojciech Pokora kończy 80 lat. Czego można życzyć jubilatowi? – Żeby dalej spokojnie, ładnie toczyło się moje życie i mojej żony – mówi.
Seniuk: Pokora to wspaniały człowiek
Zdjęcie główne: Wojciech Pokora to aktor teatralny i filmowy (fot. TVP)
Zobacz więcej
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„To była zabawa w śmierć i życie”. Od ćpuna po mistrza świata
Historię Jerzego Górskiego opowiada film „Najlepszy” oraz książka o tym samym tytule.
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„Geniusz kreatywności”. Polka obok gwiazd kina, muzyki i mody
Jej prace można podziwiać w muzeach w Paryżu, Nowym Jorku czy Londynie.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
Zsyłka, ucieczka i samobójstwo. Tragiczne losy brata Piłsudskiego
Bronisław Piłsudski na Dalekim Wschodzie uważany jest za bohatera narodowego.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
„Choćby z diabłem, byle do wolnej Polski”. Pierwszy Ułan II RP
Gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski skupia w sobie losy II RP.
Po godzinach wydanie 3.11.2017 – 10.11.2017
Kobiety – niewolnice, karły – rekwizyty. Szokujący„złoty wiek”
Służba była formą organizacji życia w tej epoce. Każdy kiedyś był sługą, nawet królewski syn.