Wywiady

Nisztor: prywatnych rozmów nie nagrywam

– To była inicjatywa Romana Giertycha, ja tę rozmowę traktowałem oficjalnie. Kiedy idę na służbowe spotkanie, postępuję jak większość dziennikarzy. Prywatnych rozmów nie nagrywam – mówi w rozmowie z portalem tvp.info Piotr Nisztor, dziennikarz śledczy „Wprost” i jeden z bohaterów afery podsłuchowej. Dodaje: to nagranie jest dzisiaj moją obroną, a rozmowę nagrywałem dla własnego bezpieczeństwa.

Dlaczego nagrywałeś rozmowę z Romanem Giertychem i Janem Pińskim? Jak to się ma do etyki dziennikarskiej?

Traktowałem tę rozmowę oficjalnie, nie jako prywatne spotkanie. Odbyło się ono zresztą w siedzibie kancelarii prawnej. Nie spodziewałem się, że będzie alkohol. Zresztą nieprawdą jest, że wypiliśmy gigantyczne jego ilości. To brednie, mające na celu odwrócenie uwagi od tego, o czym faktycznie była rozmowa. Nagrywałem spotkanie, ponieważ wiedziałem, że padną tam niejasne propozycje i sugestie. Gdybym nie zarejestrował tej rozmowy, miałbym ogromny problem z udowodnieniem, jak faktycznie wyglądał przebieg spotkania i co mówił Roman Giertych. Gdy zaczęły się pojawiać oskarżenia o rzekomym sprzedaniu przeze mnie książki (o miliarderze Janie Kulczyku – red.), doszedłem do wniosku, że należy przeciąć te spekulacje i ujawnić nagranie wcześniej niż planowałem.

Co na spotkaniu robił Jan Piński? Był pośrednikiem pośrednika?

Piński był pośrednikiem. To on umówił mnie z Romanem Giertychem, któremu bardzo zależało na odkupieniu ode mnie praw autorskich do publikacji. To od samego początku była inicjatywa jego i Giertycha. Ci dwaj panowie bardzo dobrze się znają, nie wiem jednak, jakie są ich wzajemne relacje i czy mają jakiekolwiek podłoże finansowe.

Dlaczego książka do tej pory się nie ukazała?

Książka nie ukazała się, ponieważ wydawnictwa, które miały ją wydać, wycofały się. Nastąpiło to dobrych wiele tygodni po rozmowie w kancelarii Romana Giertycha. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie uda mi się zakończyć rozmowy z potencjalnymi wydawcami i książka zostanie wydana w przyszłym roku. Od samego początku, mimo problemów, wiedziałem, że chcę ją wydać. Rozmowa z Giertychem miała znaleźć się w jednym z rozdziałów, opisujących kulisy jej powstawania.

CZYTAJ TAKŻE: „Ty będziesz pisał. Ja będę sprzedawał”. „Wprost” cytuje fragmenty rozmowy Nisztora z Giertychem

Słowa Pińskiego traktuje jako kolejne absurdalne teorie wysnuwane przez człowieka, który pogubił się życiowo

Roman Giertych (L) i Jan Piński (fot. arch. PAP/Rafał Guz/Wikipedia/Przemysław Jahr)
Czy kontaktowałeś się jeszcze z kimś ze środowiska Jana Kulczyka w sprawie odkupienia praw autorskich do książki?

Rozmawiałem z osobami z otoczenia Jana Kulczyka jedynie o ewentualnej możliwości spotkania z miliarderem lub uzyskania od niego komentarza do zebranych przeze mnie informacji.

Piński powiedział w niedzielnym „Dziś wieczorem” w TVP Info: „Na nagraniach nie ma polityków PSL, Nisztor powinien się wytłumaczyć z tych związków". Jak się do tego odniesiesz?

Szkoda, że Piński nie wytłumaczył się w pierwszej kolejności ze swoich relacji z Giertychem. Słowa Pińskiego traktuję jako kolejne absurdalne teorie wysnuwane przez człowieka, który pogubił się życiowo. Nigdy nie pracowałem dla żadnej firmy związanej z PSL, nie mam z tą partią żadnych związków, podobnie jak z żadną inną. Jestem dziennikarzem, dziennikarzem śledczym, który rzetelnie wykonuje swoją pracę. Zresztą wystarczy wpisać moje nazwisko w wyszukiwarkę, wyskoczą wówczas bardzo krytyczne artykuły dotyczące ludowców. Wśród nich teksty m.in. o Janie Burym czy ujawniona rozmowa z tzw. taśm PSL. Zresztą to właśnie po tym ostatnim materiale jeden z głównych polityków tej partii – Marek Sawicki – musiał podać się do dymisji. Do dziś nie może wybaczyć mi tej publikacji, bardzo ostro krytykuje mnie w mediach i stara się zdyskredytować.

CZYTAJ TAKŻEL: Piński: na nagraniach „Wprost” nie ma polityków PSL. Nisztor powinien się wytłumaczyć ze związków z nimi

Mój mecenas śledzi kolejne wypowiedzi mecenasa Giertycha i dopisuje je do pozwu, który mam nadzieję, zostanie złożony jeszcze w tym tygodniu

Roman Giertych powiedział w ostatnim „Newsweeku”, że miał od swojego klienta upoważnienie na zaproponowanie ci kwoty 450 tys. sł za prawa do książki. Ponoć nie byłeś zadowolony, chciałeś więcej.

(Śmiech). To jest wersja Romana Giertycha. Z nagrania jednoznacznie wynika, że nie zaakceptowałem od niego żadnej propozycji przyjęcia pieniędzy. Nigdy nie żądałem też od niego żadnej kwoty. Cała rozmowa odbywała się z jego inicjatywy, nie mojej. Zresztą z oskarżeń rzucanych pod moim adresem będzie musiał tłumaczyć się w sądzie. Mój mecenas śledzi kolejne wypowiedzi mecenasa Giertycha i dopisuje je do pozwu, który – mam nadzieję – zostanie złożony jeszcze w tym tygodniu. Nie będę domagał się od niego żadnych pieniędzy. Chcę jedynie przeprosin w największych mediach, które cytowały te skandaliczne wypowiedzi.

Po co był ci potrzebny zapis tego spotkania?
Gdybym nie miał tego nagrania, miałbym dzisiaj spory problem z udowodnieniem faktycznego przebiegu rozmowy. Roman Giertych atakowałby mnie z każdej strony. Od dłuższego czasu były zresztą wypuszczane różnego rodzaju plotki, m.in. o tym, że sprzedałem tę książkę. Moją obroną dzisiaj jest to nagranie.

CZYTAJ TAKŻE: „Nisztor jest ważnym elementem grupy przestępczej”. „Moi prawnicy już pracują nad pozwem”
Dlaczego zapis rozmowy został opublikowany w tym, a nie innym momencie? Mamy do czynienia z fragmentami, twoje wypowiedzi zostały potraktowane opisowo.

To naturalna linia obrony osób, które nie chcą się przyznać do tego, co powiedziały. Podobne zarzuty pojawiały się po publikacji rozmowy Marka Belki z Bartłomiejem Sienkiewiczem. Nagrania pojawiły się na stronie tygodnika. Nie zawierają jedynie treści obyczajowych, które nie są istotne dla sprawy.

Czy masz dostęp do kolejnych nagrań, obciążających polskich polityków i biznesmenów?

Pewnie rozczaruję wielu, ale nie mam żadnych nagrań najważniejszych osób w państwie. Zresztą na przełomie września i października wyjdzie moja książka „Nietykalni. Kulisy polskiej prywatyzacji”. Żaden jej fragment nie jest oparty na taśmach. Korzystałem z tysięcy dokumentów, m.in. wyciągów z kont zagranicznych, materiałów zgromadzonych przez prokuratury, sądy, a także tych znajdujących się w IPN. Sprawa dotyczy najważniejszych prywatyzacji w Polsce, ale teraz nie chciałbym mówić o nazwiskach. Będą biznesmeni, oficerowie służb, adwokaci – bardzo znane osoby.

Prywatnych rozmów nigdy nie nagrywam

Roman Giertych twierdzi, że jest w posiadaniu fragmentów twojej książki.

Roman Giertych rozpowiada przeróżne historie. Rozumiem, że się broni. Nigdy nie przekazywałem mu żadnych materiałów. Nie chcę wnikać w to, co posiada i skąd to ma. Zgromadzone przeze mnie materiały, które zbierałem do książki o Janie Kulczyku, będą wykorzystane w publikacji, która – mam nadzieję – ukaże się w przyszłym roku. Jej przedsmakiem będą „Nietykalni”. Książka zawiera obszerny fragment dotyczący prywatyzacji Telekomutacji Polskiej i wspomnianego miliardera.

Czujesz się zagrożony? Domyślasz się, że jesteś podsłuchiwany?

Na pewno czuję pewne emocje związane z działalnością służb specjalnych w sprawie mojej osoby. Cześć moich znajomych miała nawet wizyty funkcjonariuszy, którzy pytali o różne rzeczy na mój temat. Z tego co wiem, moje telefony są na podsłuchu. Mam tylko nadzieję, że wszystkie te działania są zgodne z prawem. Jeśli okaże się inaczej – będę dochodzić swoich praw.

Nagrywasz swoje rozmowy?

Prywatnych rozmów nigdy nie nagrywam. Jestem dziennikarzem śledczym. Jeżeli idę na służbowe, oficjalne spotkanie, postępuję jak większość dziennikarzy. Zresztą rozmowę z Romanem Giertychem nagrałem dla własnego bezpieczeństwa.
Zdjęcie główne: Piotr Nisztor (fot. Arch. PAP/Paweł Supernak)
Zobacz więcej
Wywiady wydanie 13.10.2017 – 20.10.2017
„Powinniśmy powiedzieć Merkel: Masz tu rachunek, płać!”
Jonny Daniels, prezes fundacji From the Depths, O SWOIM zaangażowaniu w polsko-żydowski dialog.
Wywiady wydanie 28.07.2017 – 4.08.2017
Definitely women in India are independent
Srinidhi Shetty, Miss Supranational 2016, for tvp.info
Wywiady wydanie 28.07.2017 – 4.08.2017
Małgosia uratowała mi życie. Dzięki niej wyszedłem z nałogu
– Mam polski paszport i jestem z niego bardzo dumny – mówi amerykański gwiazdor Stacey Keach.
Wywiady wydanie 28.07.2017 – 4.08.2017
„Kobiety w Indiach są niezależne. I traktowane z szacunkiem”
Tak twierdzi najpiękniejsza kobieta świata Srinidhi Shetty, czyli Miss Supranational 2016.
Wywiady wydanie 14.07.2017 – 21.07.2017
Eli Zolkos: Gross niszczy przyjaźń między Żydami a Polakami
„Żydzi, którzy angażują się w ruchy LGBT, przyjmują liberalny styl życia, odchodzą od judaizmu”.