Wywiady

Trzeba kochać Polskę jaką jest – generała Jaruzelskiego opowieść o życiu

Za życia wzbudzał skrajne emocje, a jego pogrzeb stał się areną protestów przeciwników. Patriota czy posłuszny wykonawca rozkazów Kremla? Opublikowana właśnie książka „Generał. Wojciech Jaruzelski w rozmowie z Janem Osieckim” to pierwsza i jedyna biografia Wojciecha Jaruzelskiego, w której powstawanie był zaangażowany sam jej bohater. O tym, jakim rozmówcą był generał Jaruzelski i jak wyglądało jego życie opowiada w rozmowie z portalem tvp.info autor książki Jan Osiecki.

Z niezobowiązujących początkowo rozmów z generałem powstał pomysł, aby spróbować uczynić je kanwą biografii. To próba zrozumienia niełatwego życiorysu. W poszukiwaniu prawdy o człowieku i historii autor rozmawiał ze świadkami wydarzeń sprzed lat i drobiazgowo przeanalizował tysiące dokumentów.

Książka, na przeszło 650 stronach, opisuje życie generała od narodzin aż po 1990 r., kiedy zrezygnował z urzędu prezydenckiego. Jak podkreśla autor, generał chciał dokładnie pokazać, jak przebiegało jego życie, jak to się stało, że człowiek pochodzący z ziemiańskiej rodziny, dotkniętej zesłaniem, stał się żarliwym komunistą, a po latach – pierwszym prezydentem wolnej Polski.

Generał związał się z systemem totalitarnym, który mocno skrzywdził jego i jego rodzinę

Jan Osiecki rozmawiał z generałem przez wiele godzin
„Generał” – rozmowa z Wojciechem Jaruzelskim, o czym jest ta książka?

To próba prześledzenia życia gen. Wojciecha Jaruzelskiego od narodzin do końca kariery politycznej i wojskowej. To biografia z elementami rozmowy, dlatego – by stworzyć tę książkę – uznałem, że rozmowa z generałem jest potrzebna. On zgodził się na nią tylko pod jednym warunkiem, że nie będzie mojego komentarza. Gdybym przyjął konwencję wywiadu-rzeki, taki warunek strasznie trudno byłoby zachować. Generał nie miał sił na wywiad, książka powstawała w sumie trzy lata, z małymi przerwami, właśnie z powodu niedyspozycji zdrowotnych generała.

Dlaczego generał zdecydował się na taką rozmowę, czy jest to swego rodzaju testament, czy próba usprawiedliwienia, a może wzięcia odpowiedzialności?

Generał chciał dokładnie pokazać, jak przebiegało jego życie, jak los decydował o pewnych sprawach. To ironia losu, że gdyby w 1939 roku jego rodzice uciekali nie na wschód, a w kierunku Warszawy, los tego człowieka potoczyłby się zupełnie inaczej. I los Polski pewnie też.

Gdyby w 1939 roku jego rodzice uciekali w kierunku Warszawy, los Polski potoczyłby się inaczej

„To był człowiek, który na każdym kroku musiał się wykazywać”
Do jakich dokumentów miał Pan dostęp?

Do dokumentów zgromadzonych w IPN, czyli m.in. teczki zawodowej generała, pokazującej jego karierę wojskową. Są dokumenty z Biura Politycznego KC PZPR – generał został w pewnym momencie działaczem partyjnym, doszedł do najwyższych szczebli w partii. Są także dokumenty Biura Politycznego KC KPZR z Kremla, które dotyczą lat 1980-81 oraz tłumaczone na język polski, po raz pierwszy w takiej liczbie, raporty płk. Kuklińskiego dotyczące stanu wojennego. Kukliński swoje raporty składał po polsku, co było następnie tłumaczone na angielski. Wersje anglojęzyczne musiałem znów tłumaczyć na język polski, często wnikliwie analizując, o jakie ówczesne instytucje chodziło. To była prawdziwie benedyktyńska praca. Dlatego mamy ogląd generała z różnych stron, z różnych perspektyw. Na pewno z wnętrza partii, jego oczami, ale też z zewnątrz, czyli z Moskwy i Waszyngtonu.

Czy po analizie tych dokumentów można odkryć postać generała na nowo?

Na pewno będzie można lepiej zrozumieć część jego decyzji, chociaż tak naprawdę to jest postać strasznie enigmatyczna. Był człowiekiem, który na każdym kroku musiał udowadniać światu, że jest bardziej zaangażowany niż inni jego towarzysze, z racji pochodzenia, z racji doświadczeń. Po prostu cały czas musiał się wykazywać.

Mamy ogląd generała z wnętrza partii, ale też z zewnątrz: Moskwy i CIA

W książce znalazły się dokumenty z IPN-u, Moskwy i archiwów CIA
Jak generał reagował na określenia, że był zdrajcą Polski?

Generał zawsze podkreślał, że walczył o Polskę, że trzeba było przyjąć Polskę jaką jest, że innej Polski nie mogło być, że trzeba było pracować najlepiej, jak się dało. Uważał się za patriotę. Na pewno generał nie walczył z prądem, z którym płynął. Są jednak takie momenty przełomowe, jak np. Okrągły Stół i rozmowy z Solidarnością, kiedy zaskakiwał swoimi decyzjami innych członków partii.

Uważał się za patriotę i, że trzeba było przyjąć Polskę jaką jest

„To nie darmo był generał, widać że to osoba z silnym charakterem”
Generałowi wypomina się interwencję w Czechosłowacji, jak również współudział w masakrze na Wybrzeżu, jak sam oceniał te wydarzenia i swoją w nich rolę?

Kwestia masakry z grudnia 1970 jest kontrowersyjna, ale tu generał ma sobie najmniej do zarzucenia, bo nie miał tak naprawdę wpływu na decyzje, bo to generał Korszyński i najbliżsi współpracownicy Gomułki kierowali całą akcją. Mógł być w swoim gabinecie i miał niewielkie możliwości. Jeśli chodzi o interwencję w Czechosłowacji to generał przyznaje, że to była jedna z najgorszych i najgłupszych decyzji, jakie można było podjąć.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Umorzono sprawę zestrzelenia samolotu na rozkaz gen. Jaruzelskiego

Stan wojenny, morderstwo ks. Jerzego Popiełuszki – to kolejne grzechy, które są mu przypisywane. Jakich argumentów używał generał tłumacząc się z tych wydarzeń?

Jeśli chodzi o wprowadzenie stanu wojennego, to generał zawsze mówił, że to była jedyna możliwa decyzja do podjęcia. Z dokumentów moskiewskich, jak i amerykańskich przesłanych przez Kuklińskiego, wynikało że generał bardzo długo opierał się naciskom Kremla, żeby wprowadzić stan wojenny. Generał twierdzi, że mając doświadczenia z Czechosłowacji, wiedząc co się dzieje, że tak naprawdę stan wojenny był jedynym możliwym sposobem rozwiązania sytuacji. Co do morderstwa ks. Popiełuszki, to jest bardzo dziwna sprawa, dlatego że to morderstwo było bardzo nie na rękę ówczesnym władzom, dlatego że próbowały normalizować stosunki z Kościołem katolickim i tu generał sugeruje, że za morderstwem stał Krem, który chciał spowodować żeby władze polskie zaostrzyły walkę z Kościołem, zamiast się z nim układać.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Jaruzelski: zabójstwo ks. Popiełuszki było potworną zbrodnią

Okrągły Stół, jego udział to była świadoma decyzja czy jednak czuł już upadek całego systemu?

Generał od połowy lat 80. miał świadomość, że ten system prędzej czy później upadnie. Nie byłoby Okrągłego Stołu tak szybko, gdyby nie generał Jaruzelski, dlatego, że postawił ultimatum twardogłowym działaczom partyjnym, że on i jego najbliżsi współpracownicy z Biura Politycznego podadzą się do dymisji, w związku z czym władze partii zrozumiały, że zostaną bez oparcia wojskowego i dlatego zgodzono się na wznowienia negocjacji, które doprowadziły do Okrągłego Stołu.
Jakim rozmówcą był generał Jaruzelski?

Pracuję jako dziennikarz przeszło 15 lat, rozmawiałem z bardzo wieloma osobami i muszę się szczerze przyznać, że przynajmniej na początku czułem się przy generale mocno stremowany. To nie darmo był generał, widać było, że jest to osoba o bardzo silnym charakterze. Potem udało nam się wypracować pewne porozumienie i bez problemu mogłem zadawać trudne pytania.
To pierwsza biografia, w której powstawaniu generał brał czynny udział
Jakie było to najtrudniejsze pytanie, które zadał Pan generałowi?

Najtrudniejsze, chyba z punktu widzenia psychologicznego, było to dotyczące współpracy ze służbami. Generał jest oskarżany o to, że był tajnym współpracownikiem wojskowej informacji, takiego wojskowego kontrwywiadu. Tak naprawdę jednak informacja wojskowa była polityczną policją wojska polskiego, która miała bardzo szerokie uprawnienia. W związku z czym zadanie pytania człowiekowi, czy był tajnym, świadomym współpracownikiem wszechwładnej bezpieki wojskowej jest chyba najtrudniejsze.

I jaką odpowiedź Pan usłyszał?

Generał przekonywał – i trzeba mu wierzyć na słowa – że nie ma dokumentów. Wiemy tylko, że został zarejestrowany i że ta rejestracja jest fałszywa. Owszem, spotykał się z oficerem informacji wojskowej w swoim pułku, bo musiał się spotykać, ponieważ był szefem zwiadu, a szef zwiadu musiał współpracować z kontrwywiadem. Generał przekonywał, że albo ktoś chciał mieć dodatkowy sukces w postaci zwerbowanego agenta i jego słowa, które były w oficjalnej rozmowie przypisywano jako informacje o współpracownikach, albo zapisywano tam różne informacje, na które nie miał wpływu. Czy generał i jak współpracował – nie wiemy. Tak naprawdę zachowały się dwa, trzy dokumenty.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: TVP Info: nie żyje generał Wojciech Jaruzelski

Generał przekonywał, że nie współpracował z informacją wojskową

Praca nad książką trwała trzy lata
Jan Osiecki – z wykształcenia socjolog, z zawodu i pasji dziennikarz. Przez piętnaście lat odsłaniał kulisy prac polityków. Jest autorem wywiadu-rzeki ze Zbigniewem Religą, a także współautorem bestsellerowej serii książek „Ostatni lot”, dziennikarskiego śledztwa dotyczącego przyczyn i przebiegu katastrofy smoleńskiej.

Wywiad zrealizowano dzięki uprzejmości Aparthotel Stalowa52.
Zdjęcie główne: To pierwsza publikacja, w którą zaangażowany był sam gen. Jaruzelski
Zobacz więcej
Wywiady wydanie 13.10.2017 – 20.10.2017
„Powinniśmy powiedzieć Merkel: Masz tu rachunek, płać!”
Jonny Daniels, prezes fundacji From the Depths, O SWOIM zaangażowaniu w polsko-żydowski dialog.
Wywiady wydanie 28.07.2017 – 4.08.2017
Definitely women in India are independent
Srinidhi Shetty, Miss Supranational 2016, for tvp.info
Wywiady wydanie 28.07.2017 – 4.08.2017
Małgosia uratowała mi życie. Dzięki niej wyszedłem z nałogu
– Mam polski paszport i jestem z niego bardzo dumny – mówi amerykański gwiazdor Stacey Keach.
Wywiady wydanie 28.07.2017 – 4.08.2017
„Kobiety w Indiach są niezależne. I traktowane z szacunkiem”
Tak twierdzi najpiękniejsza kobieta świata Srinidhi Shetty, czyli Miss Supranational 2016.
Wywiady wydanie 14.07.2017 – 21.07.2017
Eli Zolkos: Gross niszczy przyjaźń między Żydami a Polakami
„Żydzi, którzy angażują się w ruchy LGBT, przyjmują liberalny styl życia, odchodzą od judaizmu”.