Po godzinach

Jak wyjąć pieniądze z sieci? Jest na to sposób: crowdfunding

Od genialnego pomysłu do jego realizacji droga bywa często długa i kręta. Szczególnie, jeśli nie jesteś spadkobiercą potentata. Jeśli jednak potrafisz zarażać ideą i nie boisz się wystawić na publiczną ocenę – to pomysł dla ciebie. Crowdfunding, czyli finansowanie społecznościowe rozwija się dynamicznie, a portale skupione wokół tego zjawiska, dają szansę na realizację wymarzonych projektów i wspierają kreatywność młodych zdolnych.

Crowdfunding to zjawisko stosunkowo nowe, robi jednak oszałamiającą karierę – dzięki internautom. Mechanizm działania jest prosty: osoba, która chce zrealizować pomysł, ale nie ma wystarczających funduszy, zwraca się o sfinansowanie swojego projektu do społeczności internetowej.

Dobrym miejscem będzie tu zarówno platforma zrzeszająca rokujących pomysłodawców, jak i portale społecznościowe, dzięki którym idea ma szansę rozprzestrzenić się w sieci.

– Takie akcje, oprócz zbierania pieniędzy, mają jeszcze jeden istotny wymiar – marketingowy – podkreśla Bartosz Nowak z serwisu PolakPotrafi.pl. – Jeśli o projekcie jest głośno w mediach, jest szansa, że zgłoszą się sponsorzy, którzy zechcą go wesprzeć – dodaje.
fot. flickr.com/Rocío Lara
Z założenia środki na realizację projektów pochodzą z wielu drobnych wpłat. Nie są one darowizną – każda wpłata jest na swój sposób nagradzana, a rodzaj bonusu zależy z reguły od wysokości wsparcia. I tak nagrodą może być rzecz, którą ktoś dopiero planuje stworzyć, wyróżnienie na okładce płyty, czy napisach końcowych (podczas realizacji filmu), możliwość spotkania z autorem pomysłu oraz, a może przede wszystkim, satysfakcja internetowego „mecenasa”.

Kulturalna sieć

Jednym z głośniejszych, pomyślnie zrealizowanych planów crowdfundingowych na rodzimej scenie kulturalnej, był projekt zespołu Très.B z polską wokalistką Misią Furtak. W 2011 r. międzynarodowa grupa muzyków dostała Fryderyka za Fonograficzny Debiut Roku. By wydać kolejną płytę, band potrzebował jednak finansowego wsparcia.

Na odsiecz przyszli fani, którzy w zamian za wpłatę stu złotych otrzymywali „Très.Paczki”, a w nich płytę, bilet na koncert oraz miejsce na liście podziękowań, zamieszczonej w książeczce albumu. I tak, dzięki internautom, nowa płyta ukazała się 15 maja 2012 r.

Pozytywnym zaskoczeniem ostatnich dni jest zbiórka zorganizowana przez Karolinę Czarnecką. Studentka warszawskiej Akademii Teatralnej najpierw brawurowo wykonała piosenkę „Hera, koka, hasz, LSD” na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, następnie podbiła internet z 8,6 mln odsłon na YouTube, a teraz idzie po swoje marzenia na portalu PolakPotrafi.pl.

– Karolina wykorzystała swoją szansę. To przesympatyczna osoba – mówi w rozmowie z tvp.info Bartosz Nowak, media manager serwisu. – Dotychczas zrealizowała 391 proc. zakładanego na początku planu i zamiast 8 tys. zł na nagranie klipu i zorganizowanie recitalu, udało jej się uzbierać ponad 31 tys. zł – dodaje.

A to nie koniec, bo zbiórka kończy się dopiero 6 czerwca. W zamian za wsparcie przebojowa artystka oferuje m.in. epkę, którą zamierza wydać, dvd z zarejestrowanym w przyszłości recitalem, czy też niepowtarzalną koszulkę z tytułem jej hitu.

Gra o wsparcie

Kolejną, zdawać by się mogło niszową dziedziną, która cieszy się ogromną popularnością na polskich portalach crowdfundingowych są gry, zwłaszcza fabularne RPG (role-playing game). Rekord w zbiórce na realizację planszówki należy do twórców „Pana Lodowego Ogrodu”, tzw. eurogry stworzonej na podstawie powieści Jarosława Grzędowicza.

– W ciągu 45 dni autorzy zebrali kwotę prawie 125 tys. zł. Jest to największa kampania w Polsce – mówi portalowi tvp.info Marcin Galicki, prezes zarządu grupy wspieram.to, na którym pomysłodawcy walczyli o wsparcie.
Gry planszowe robią furorę na serwisach crowdfundingowych
Portal ma na swoim koncie wiele podobnych projektów, w tym popularne „Piwne Impreium” – planszówkę „traktującą o warzeniu piwa, elementach wpływających na jego jakość, ilość, a przede wszystkim pokazującą różnorodność dostępnych odmian”. Na jej realizację internauci wpłacili prawie 25,5 tys. zł, co oznacza 490 proc. zakładanych wpływów. Co dostali w zamian? Przede wszystkim możliwość spędzenia czasu nad ulubioną grą. Z bardziej wymiernych korzyści mieli do wyboru m.in. samą planszówkę, najróżniejsze dodatki, koszulki i obowiązkowo podziękowania od autora.

Gdyby tego było mało, portal wyszedł naprzeciw także amatorom periodyków traktujących o grach RPG. Aktualnie na wspieram.to trwa zbiórka, która ma reaktywować kultowe pismo „Magia i Miecz”. Na razie twórcy zakładają cztery papierowe wydania magazynu i – jeśli użytkownicy serwisu okażą się dość hojni – stworzenie wersji elektronicznej. Na razie idzie im bardzo dobrze. Na dzień powstawania artykułu, do realizacji ambitniejszego planu brakowało im 500 zł.

Ziarnko do ziarnka…

Na pomoc mogą liczyć także projekty promujące naturę i ekologię. Lawendowe Muzeum Żywe to inicjatywa, która powstała w Nowym Kawkowie na Warmii dzięki determinacji Joanny Posoch, która porzuciła życie w Warszawie i z zamiłowaniem oddaje się nawracaniu mieszczuchów na wiejską sielankę. Jednak pasja pani etnograf nie mogłaby się rozwijać, gdyby nie pomoc internautów.

Użytkownicy serwisu PolakPotrafi.pl na budowę kompleksu przekazali prawie 66 tys. zł, co pozwoliło na wybudowanie i podstawowe urządzenie „siedziby”. Jako gratyfikację wspierający mogli otrzymać zaproszenie na warsztaty etnograficzne, noclegi w prowadzonym przez panią Joannę Lawendowym Polu, karnety do budowanego właśnie muzeum etnograficznego oraz nasiona lawendy.

Wielkie pieniądze w zasięgu ręki

W Polsce finansowanie społecznościowe dopiero się rozwija. O szansie na naprawdę duży zastrzyk gotówki mogą mówić użytkownicy takich serwisów jak Kickstarter (ponad 1,2 miliarda dolarów wpłat) Indiegogo, GoFundMe, czy YouCaring.com. Rekordzistą jest inteligentny zegarek Pebble, na rozwój którego zrzuciło się na Kickstarterze aż 85 tys. osób na kwotę łącznie ponad 10 mln dolarów.
fot. za: instagram.com/zortrax
Swoją szansę na kickstarterze wykorzystała także firma z Olsztyna. Młodzi przedsiębiorcy szukali środków na realizację projektu drukarki 3D Zortrax M200. Akcja zakończyła się 21 czerwca 2013 r. i dokładnie tego dnia na koncie Polaków pojawiło się 180 tys. dolarów, mimo że pierwotny plan zakładał zgromadzenie 100 tysięcy. Jeszcze w tym samym roku pierwsze egzemplarze urządzenia poleciały do swoich nowych właścicieli. Kilka miesięcy później olsztynianie podpisali kontrakt z firmą DELL, jednym z największych światowych producentów komputerów.

Świat inwestuje w marzenia

Na całym świecie działa prawie 800 serwisów crowdfundingowych. – U nas zaufanie do tego typu przedsięwzięć jest niższe niż w innych krajach – mówi Bartosz Nowak. – Wynika to między innymi z faktu, że obsługa płatności internetowych nie jest w Polsce tak bardzo popularna jak na zachodzie – tłumaczy. Jednak, jak pokazują statystyki, tendencja jest zwyżkowa.

– Co do dynamiki rozwoju, to w 2013 r., po ośmiu miesiącach działalności, zebraliśmy ok 300 tys. zł, a już w styczniu 2014 r. mieliśmy zebraną połowę tej kwoty – chwali się szef wspieram.to. Na plusie jest też najstarszy polski serwis finansowania publicznego. PolakPotrafi.pl, który w marcu obchodził trzecie urodziny, może się szczycić trzema milionami złotych wpłat. Pozytywny trend widać też w ilości zrealizowanych akcji; w tym roku średnia to 47 proc, czyli już o siedem więcej niż w ubiegłym.
fot. fllickr.com/Tax Credits
Jak zabrać się do zbiórki?

Przede wszystkim trzeba pamiętać, że crowdfunding to nie akcja dobroczynna (każdy użytkownik serwisu jest chroniony prawem konsumenckim). Z punktu widzenia pomysłodawcy bardzo istotny jest więc przemyślany i czytelny system nagród dla internautów, którzy zdecydują się na wsparcie jego projektu. Ten z kolei musi być w całości sfinansowany przed upływem wyznaczonego terminu. Jeśli do tego nie dojdzie – nic straconego. Wspierający nie ponosi ryzyka związanego z utratą pieniędzy, ponieważ platformy finansowania społecznościowego działają na zasadzie „wszystko albo nic” (jeśli zbiórka się nie powiedzie, pieniądze wracają na konto wpłacającego).

Dodatkowym atutem każdego projektu będzie również „scenariusz” wydatków. Kampania zyskuje na wiarygodności, jeśli od początku zainteresowani mogą dowiedzieć się z niej, co się stanie z ewentualną nadwyżką. Na atrakcyjność zgłoszenia wpłyną także znane nazwiska, autorytety w danej dziedzinie, które zechcą wesprzeć projekt oraz dynamiczny i estetyczny przekaz.

Na koniec zasada fundamentalna: crowdfunding jest możliwy tylko dzięki społecznościom, wśród których musi zaistnieć. Pamiętajmy więc, nawet najlepszy projekt nie sprzeda się sam!
Zdjęcie główne: Polacy już wiedzą, co to crowdfunding
Zobacz więcej
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„To była zabawa w śmierć i życie”. Od ćpuna po mistrza świata
Historię Jerzego Górskiego opowiada film „Najlepszy” oraz książka o tym samym tytule.
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„Geniusz kreatywności”. Polka obok gwiazd kina, muzyki i mody
Jej prace można podziwiać w muzeach w Paryżu, Nowym Jorku czy Londynie.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
Zsyłka, ucieczka i samobójstwo. Tragiczne losy brata Piłsudskiego
Bronisław Piłsudski na Dalekim Wschodzie uważany jest za bohatera narodowego.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
„Choćby z diabłem, byle do wolnej Polski”. Pierwszy Ułan II RP
Gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski skupia w sobie losy II RP.
Po godzinach wydanie 3.11.2017 – 10.11.2017
Kobiety – niewolnice, karły – rekwizyty. Szokujący„złoty wiek”
Służba była formą organizacji życia w tej epoce. Każdy kiedyś był sługą, nawet królewski syn.