Kultura

Eurowizja – 20 lat polskich marzeń o wygranej

Po dwóch latach wróciliśmy na Eurowizję i już jest dobrze. W drugim półfinale z piosenką „My Słowianie” (ponad 50 mln odsłon na YouTube) wystąpili nasi reprezentanci. I przeszli do finału! W konkursie zadebiutowaliśmy w 1994 r. Edyta Górniak i jej piosenka zajęły wtedy drugie miejsce. Od tamtej pory nie udało nam się ani razu zajść tak wysoko. Może teraz się uda.

Nadal szukamy naszego sposobu na Eurowizję. Wystawialiśmy w konkursie piosenki najróżniejsze stylistycznie – raz mocno popularne – jak np. „Czarna dziewczyna” Ivana i Delfina , innym razem liryczno-poetyckie – „Ale jestem” Anny Marii Jopek.

Wielkie święto europejskiej piosenki trwa. Eurowizja to loteria. Trudno przewidzieć, kto wygra. Przegrywają faworyci, wygrywają czasem ci, których poważni krytycy odsądzają od muzycznej czci i wiary. W głosowaniach wyraźnie widać narodowe sympatie i antypatie. Zazwyczaj państwa głosują na swych sąsiadów np. Cypr na Grecję, a Armenia na Gruzję. Do tej pory wspierały się Rosja z Ukrainą, teraz – nie wiadomo, jak będzie. Polska może zwykle liczyć np. na głosy niemieckie, austriackie i litewskie.

Historia w pigułce

Pierwszy konkurs odbył się w 1956 r. w Lugano w Szwajcarii z inicjatywy Europejskiej Unii Nadawców (EBU). Organizacja ta skupia publiczne (niekomercyjne) stacje radiowe i telewizyjne Europy Zachodniej.

Wzorowano się na Festiwalu Piosenki Włoskiej w San Remo. Członkowie-założyciele i pierwsi uczestnicy Eurowizji to Belgia, Francja, Holandia, Luksemburg, Niemcy, Szwajcaria i Włochy.

Wygląda to ciekawie, jeśli przypomnimy sobie, że Unia Europejska wyrosła z Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali powołanej w 1951 r. przez Belgię, Holandię Luksemburg, Niemcy, Francję i Włochy.

Kraje, które mają na swoim koncie najwięcej zwycięstw to Irlandia, Wielka Brytania i Francja. Państwo, które wygrywa, w następnym roku organizuje konkurs.

Najbardziej znani finaliści Eurowizji to oczywiście szwedzka ABBA (zwyciężyła w 1974 r. piosenką „Waterloo”) i Celine Dion (1988).

Obóz socjalistyczny pozazdrościł oczywiście Eurowizji i powołał swój konkurs, czyli Interwizję. Organizowano go w latach 1977-1980 w Operze Leśnej w Sopocie.
Edyta Górniak (fot. TVP)
Eurowizja i wolność

Widowisko, czyli opium dla mas. Na pewno, ale jakie przyjemne. Polska chciała przystąpić do konkursu Eurowizji w 1975 r. Nie udało się. Nasz kraj, jako członek bloku wschodniego, nie uzyskał akceptacji. Musieliśmy poczekać. Widzowie mogli za to śledzić eurowizyje zmagania na telewizyjnym ekranie. To był powiew wielkiego świata.

Za PRL polskie apetyty były podsycane obecnością w konkursie od 1961 r. Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii.

Hasło „Eurowizja” pojawiło się w piosence Kultu „Po co wolność” z albumu „ Kaseta” wydanego w 1989 roku. Kazik Staszewski śpiewał:
„Wolność. Po co wam wolność?
Macie przecież telewizję
Wolność. Po co wam wolność?
Macie przecież Interwizję, Eurowizję
Wolność. Po co wam wolność?
Macie przecież tyle pieniędzy
Wolność. Po co wam wolność?
I będziecie ich mieć coraz więcej”

Zjawisko kultowe

Niezależnie od piosenek i piosenkarzy magnesem był i jest sposób przyznawania punktów. Ma świetną dramaturgię, a emocje rosną jak podczas najgorętszych rozgrywek sportowych. I co ważne, widowisko nadawane jest na żywo. Ogromną popularnością cieszy się Eurowizja w niewielkich krajach, takich jak np. Malta, Islandia, San Marino. Wielki telewizyjny show daje poczucie przynależności do znaczącej, międzynarodowej wspólnoty.
Justyna Steczkowska (fot. TVP)
– Ten konkurs to jedno z moich najmilszych wspomnień z dzieciństwa. Jeśli pochodzisz z tak małego kraju, jakim jest Islandia, to musisz lubić Eurowizję. Tam takie małe kraje mogą się zaprezentować, pokazać, przypomnieć, że istnieją. Lubię oglądać artystów z innych krajów. Jesteśmy tak zdominowani przez muzykę brytyjską i amerykańską, że potrzebujemy oddechu. To miła odmiana, ale nie upieram się, że na Eurowizji grają dobrą muzykę – mówił portalowi tvp.info islandzki pisarz Hallgrímur Helgason, autor takich bestsellerów jak „101 Reykiavik” i „Poradnik domowy killera”.

Polskie występy – jeden sukces i mnóstwo nadziei

Polacy wystąpili w Eurowizji 16 razy. Z powodu słabych wyników nie wzięliśmy udziału w konkursie w 2000 i 2002 r. W 2012 i 2013 r. roku TVP wycofała się z uczestnictwa w Eurowizji. Wróciliśmy teraz z przebojem Donatana i Cleo „My Słowianie”.



Kilka z eurowizyjnych polskich piosenek pozostało w muzycznej pamięci Polaków. Kilka – uleciało, w tym m.in. „To takie proste” Sixteen (1998), „Przytul mnie mocno” Mieczysława Szcześniaka, „Time to party” The Jet Set (2007), „For Life” Isis Gee (2008), „I Don’t Wanna Leave” Lidii Kopani (2009), „Legenda” Marcina Mrozińskiego (2010), „Jestem” Magdaleny Tul (2011).
Anna Maria Jopek (fot. TVP)
W 1994 r. reprezentantka Polski po raz pierwszy wzięła udział w 39. Konkursie Piosenki Eurowizji, który odbył się w Dublinie. Była to Edyta Górniak. Mało brakowało, a piosenkarka zostałaby zdyskwalifikowana, bo na próbie zaśpiewała fragment piosenki „To nie ja” po angielsku, czego wtedy zabraniał regulamin. Piosenkarka wystąpiła jednak w finale i zdobyła drugie miejsce z 166 punktami.

Przebój napisali Stanisław Syrewicz – muzyka i Jacek Cygan – słowa.



W 1995 r. reprezentantką Polski była Justyna Steczkowska z piosenką „Sama”. Konkurs też odbył się w Dublinie. Piosenkarka zaśpiewała pierwsza i ostatecznie zajęła 18. miejsce z 15 punktami. Utwór napisali Mateusz Pospieszalski i Wojciech Waglewski – muzyka, Wojciech Waglewski – słowa.

Justyna rok wcześniej wygrała „Szansę na sukces” w TVP i zwyciężyła w koncercie debiutów na Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu.

W 1996 r. Kasia Kowalska zaśpiewała na Eurowizji piosenkę „Chcę znać swój grzech”. Słowa do muzyki Roberta Amiriana napisała sama piosenkarka. Zajęła 15. miejsce z 31 punktami.
Michał Wiśniewski, lider Ich Troje (fot. TVP)
W 1997 r. wysłaliśmy na Eurowizję Annę Marię Jopek z ambitną, liryczną piosenką „Ale jestem” (muzyka Tomasz Lewandowski, słowa – Magda Czapińska). Piosenkarka zajęła 11 miejsce.

Dwa razy na Eurowizji reprezenotwał nas zespół Ich Troje – w 2003 r. z piosenka „Keine Grenzen” (miejsce siódme) i w 2006 r. – „Follow My Heart” (miejsce 11).

Piosenka „Keine Grenzen” podobała się, wielu mówiło, że Polacy powinni zająć lepsze miejsce. Stylistyka piosenki i sceniczny show Ich Troje doskonale wpisywał się w estetykę imprezy.

Michał Wiśniewski ubrany był w szaro-srebrny garnitur z motywami białych gołębi. – Gołąb jest bardzo ważny dla wolności. To znak tego, o czym chcę śpiewać, żadnych wojen, żadnych granic – tłumaczył lider Ich Troje.

W 2004 r. w Stambule zespół Blue Cafe zaśpiewał przebojowy w Polsce „Love Song” i zajął miejsce 17.

Rok później w Kijowie zespół Iwan i Delfin zaśpiewał popularny przebój „Czarna dziewczyna”, utrzymany w cygańskiej stylistyce – zabrakło im czterech punktów, by awansować do finału.

Nagrodę, ale nie za piosenkę, dostał w 2001 r. Andrzej „Piasek” Piaseczny za występ z piosenką „2 Long”. Co prawda zajął 20 miejsce z 11 punktami, ale „uhonorowano” go nagrodą im. Barbary Dex dla najgorzej ubranego artysty podczas konkursu. Piasek miał na sobie krótkie, sztuczne futerko, które zrzucił podczas występu.

– Beata Zatońska
Zdjęcie główne: Donatan i Cleo już są w finale Eurowizji (fot. PAP/EPA/NIKOLAI LINARES)
Zobacz więcej
Kultura Najnowsze wydanie
Pycha modnego kaznodziei. Zakład z Panem Bogiem
Znany rekolekcjonista, teolog i autor błyskotliwych artykułów dotyczących wiary, pełniący rolę autorytetu dla „wykształconych z dużych miast”.
Kultura Najnowsze wydanie
Gwiazda antysystemowców
Zniszczyła swoje wczesne prace, bo uznała je za mało oryginalne. Wściekła się też, gdy Édouard Manet „poprawił” jeden z jej obrazów.
Kultura Poprzednie wydanie
Z lasu i z chóru. Z kościoła i z Koryntu. Ludzkim głosem
Na festiwalu zostanie zaprezentowana twórczość wybitnego polskiego kompozytora, o którym nie wiadomo… nic. Oprócz tego, że miał związki z Łowiczem.
Kultura Poprzednie wydanie
Zwęglone truchła, ludzkie wylinki, matka ucięta w połowie
Hitchcock byłby z artystki dumny: na początku jest trzęsienie ziemi, potem napięcie wciąż rośnie.
Kultura wydanie 16.08.2019 – 23.08.2019
Jak ukraińska „Zniewolona” budzi romantyczną duszę Polaków
Kopciuszek w wydaniu zza wschodniej granicy. Na czym polega fenomen serialu?