Wywiady

Wierzę w zwycięstwo PO

- Michał Kamiński to bardzo zdolny polityk, który ma dar przekonywania wyborców do siebie. Ewa Kopacz w "Pierwszym czytaniu" tvp.info komentuje start byłego polityka PiS z listy PO do Parlamentu Europejskiego. Marszałek Sejmu dodaje komentując inne możliwe transfery: - Jeśli będziemy widzieli taką zmianę postępującą w jednym czy drugim polityku, który powie: PO mnie przekonała takim czy i innym swoim programem i chcę teraz ją reprezentować to też - proszę mi wierzyć - nie będziemy "łapać" każdego, kto złoży taką deklarację.

Czy pani wierzy w zwycięstwo PO w eurowyborach?

Oczywiście, że wierzę. I nie jest to niepoprawny optymizm . Przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi w 2011 roku sondaże nie były przecież zbyt korzystne dla Platformy Obywatelskiej. Pełna mobilizacja, dotarcie z programem, pokazaniem jakich reprezentantów w Parlamencie Europejskim proponuje Platforma Obywatelska – tych dobrze przygotowanych, tych znających realia pracy w PE, dają nam zdecydowanie większe szanse niż innym partiom. Stąd jestem optymistką.

A ta obecność czołowych polityków Platformy w związku z kryzysem ukraińskim w mediach, ta zmiana dyskusji publicznej w całej Polsce po kryzysie i w czasie jego trwania to może pomóc partii rządzącej? Pokazując, że uczestniczy we władzy i władzach Europejskiej Partii Ludowej?

Nigdy pod tym kątem nie oceniałabym zaangażowania polityków, bo zaangażowaniem również wykazali się przedstawiciele partii opozycyjnej. Jak pan zauważył, był consensus w Sejmie , nawet pełna aprobata do pomysłów, tez i działań pana premiera reprezentującego partię rządzącą. A więc nigdy bym tego tak koniunkturalnie nie rozpatrywała, w kategoriach - czy to pomaga czy to nie pomaga. Traktujemy bardzo poważnie to co dzieje się na Ukrainie, jako wielkie nieszczęście dla naszych sąsiadów. Sąsiadów, którzy chcą kroczyć polską drogą do demokracji i do zdobywania pełnych praw obywatelskich, przed którymi jest wielkie wyzwanie i wiele pracy, bo przed nimi jest mnóstwo reform – wcale niepopularnych, ale reform koniecznych do tego żeby przy tym dobrym klimacie, tej serdecznej atmosferze - a w dniu dzisiejszym – przy podpisaniu części politycznej umowy stowarzyszeniowej – żeby Ukraina była tym krajem, który korzysta na tych przemianach, i który może za kilka lat powiedzieć: jesteśmy w tej rodzinie europejskiej i standardami nie różnimy się od tych, którzy do tej Unii weszli wcześniej.

Pani by chciała wybrać się do Kijowa, do parlamentu ukraińskiego?

Miałam taką propozycję i składałam taką propozycję na prezydium, żebyśmy z chwałą, którą przyjęliśmy w drodze consensusu tu w polskim parlamencie, wybrać się do Rady Najwyższej i ją przedstawić, odczytać tekst uchwały naszego parlamentu, zadeklarować wszelkie wsparcie merytoryczne. Wsparcie na poziomie merytorycznym komisji praw człowieka, sprawiedliwości, samorządowej i wreszcie finansów publicznych. Tam są problemy, które będzie trzeba szybko rozwiązywać. Mamy doświadczenie w walce z korupcją, w budowie samorządności i udzielaniu wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorstw, – w tym mamy doświadczenie. Do tej wizyty nie doszło, ponieważ sytuacja na Ukrainie była bardzo dynamiczna w ostatnich dniach. Nie rezygnuję z tego pomysłu i podejrzewam, że wtedy, kiedy będzie to pomocne, a nie przeszkadzało, wtedy dojdzie do jego realizacji. Nie chodzi o to, by tam pojechać byle by być. Chodzi o to, żeby znaleźć taki moment, w którym nasza pomoc deklarowana na tym poziomie współpracy pomiędzy Radą Najwyższą a polskim parlamentem, poszczególnymi komisjami, przyniosła wymierny efekt. A więc musimy znaleźć taki moment, w którym i Rada Najwyższa jest w stanie spokojnie skoncentrować się właśnie na tych problemach.
Marszałek Kopacz o mobilizacji przed wyborami
Czy pani zdaniem Krym jest już przegrany czy jeszcze ukraiński?

Nawet gdybyśmy całymi dniami, od rana do wieczora, mówili, żeby Krym pozostał integralny z Ukrainą, to to, co się wydarzyło ostatnio pokazuje, że będzie to bardzo trudne, by przywrócić poprzedni stan rzeczy. Z podziwem patrzę na tych, którzy w dalszym ciągu bronią Krymu jak swojej ziemi – i tak jest i tak powinno być. Na wypowiedzi poszczególnych komendantów jednostek wojskowych i tych, którzy mają odwagę wyjść i powiedzieć „jesteśmy Ukraińcami mieszkającymi na Krymie, ale my chcemy być obywatelami nie tylko w wolnym, suwerennym państwie ukraińskim, ale chcemy być też w rodzinie europejskiej”. Są tacy, którzy tak mówią i za to trzymam kciuki. Pomagamy jak możemy, co do tego chyba nikt nie ma wątpliwości. Nie tylko w Polsce, ale również w Europie. Pokazujemy, że Polska murem stanęła za Ukrainą i bardzo mocno ją wspiera.

Czy powinny wzrosnąć wydatki na obronę?

Plany uzbrojenia polskiej armii były omawiane przy kolejnych budżetach. To nie jest tak, że dzisiaj pod wpływem tego, co się dzieje na wschodzie podejmujemy takie a nie inne decyzje. Nasi ministrowie, kolejni ministrowie obrony narodowej mają swoją strategię, jest ona omawiana na Radach Bezpieczeństwa Narodowego. Te sprawy były omawiane zdecydowanie wcześniej niż miały miejsce wypadki na Ukrainie.

A wracając do eurowyborów. Michał Kamiński to jest dla pani wiarygodny polityk?

To jest bardzo zdolny polityk.

A wiarygodny?

Bardzo zdolny polityk, który ma dar przekonywania wyborców do siebie. Polityk, który potrafi przyznać się również do błędów. Ja się cieszę, że zmienił optykę, jeżeli chodzi o program PO i że dziś z pełnym przekonaniem mówi o tym programie jak o swoim.

Pani nie uważa, jako lekarz nie uważa, że ta optyka może mu się odwrócić?


Nie wiem, co do tego ma lekarz, nie jestem specjalistą w okulistyce, jestem pediatrą. Jestem przekonana, że Michał Kamiński wiele decyzji w swoim życiu podejmował i trudno recenzować te jego decyzje. Ja tę ostatnią jego decyzję, którą podjął oceniam bardzo dobrze.

Nie dziwi, że czołowy polityk PO jak Grzegorz Schetyna czy Jacek Protasiewicz – ich nie ma na listach, a Michał Kamiński – kiedyś jeden z głównych wrogów PO jest?

Nie przypominam sobie, żeby Grzegorz Schetyna kiedykolwiek marzył o starcie w wyborach do PE. Wręcz przeciwnie. Twierdził, że nie dostał takiej propozycji, ale też sam nie deklarował, że chciałby kandydować. To nie jest nic złego, kiedy się przychodzi do szefa partii i mówi: pragnę zostać europarlamentarzystą albo sprawdzić się w tych wyborach. Jestem przekonana, że takiej rozmowy między szefem partii a Grzegorzem Schetyną nie było.
Kopacz: Michał Kamiński to bardzo zdolny polityk
Jest ktoś taki w PiS, kogo chciałaby Pani widzieć w szeregach Platformy, kto tak jak Michał Kamiński zmienił optykę i byłby cennym nabytkiem?

To nie mnie pytać.

A jak pani patrzy na salę obrad?

Proszę mnie nie pytać o wrażenia, nie chciałabym być zbytnio szczera, jeśli chodzi o ocenę, niekiedy wypowiedzi. Chodzi mi tylko i wyłącznie o to czy którykolwiek z polityków PiS mógłby zmienić swoją mentalność, swoje poglądy i wreszcie stosunek do polityki po to, by mógł zadeklarować, że mógłby być członkiem PO lub startować z jej list. Ani my tego od nich nie oczekujemy, ale na pewno, jeśli będziemy widzieli taką zmianę postępującą w jednym czy drugim polityku, który powie : PO mnie przekonała takim czy i innym swoim programem i chcę teraz ją reprezentować, to też – proszę mi wierzyć – nie będziemy ”łapać" każdego, kto złoży taką deklarację.

Jest jeszcze dyskusja w Europejskiej Partii Ludowej o stanowisku dla Polaka?

Nie uczestniczę w tych spotkaniach, nawet na ostatnim nie byłam ze względu na obrady Sejmu. Jestem przekonana, że każde stanowisko, a mamy chociażby naszego przedstawiciela komisarza Janusza Lewandowskiego, który wiele zrobił, żeby akurat taki rozdział w nowej perspektywie finansowej zaistniał. Na tym Polska zdecydowanie zyskała w stosunku do innych krajów. Każdy taki człowiek, który by w sposób bardzo namacalny reprezentował interesy Polski, bardzo by się przydał. Znając determinację premiera Tuska i naszych eurodeputowanych, których wybierzemy w tych wyborach, szanse na stanowiska będą. Trudno powiedzieć, o jakie będziemy walczyć.

To będzie zależeć od wyników.


Nie chodzi o to, żeby teraz wymienić kilka nazwisk i mówić, że to są realne szanse. Jeśli będziemy przedstawiać jakichkolwiek kandydatów na konkretne stanowiska to będą to bardzo mocne kandydatury, bardzo mocno przemyślane kandydatury.

W „Pierwszym czytaniu” trzeba spytać gdzie jest lepiej politykowi – czy w Sejmie jako marszałek czy jako minister zdrowia? Gdzie jest więcej władzy?

Chyba do polityki nie przychodzi się po to, żeby mieć władzę tylko, żeby realizować niekiedy swoje marzenia, niekiedy innych, którzy się z nami spotykają na ulicy, biurach poselskich, na spotkaniach. Nawet wtedy, kiedy robimy zakupy, to wtedy też podchodzą do nas ludzie i mówią: a pani wie, tu mamy taki problem i co pani na to…

Do pani też podchodzą?
Kopacz: podchodzą do nas ludzie i mówią: tu mamy taki problem i co pani na to…
Tak, oczywiście.

I wtedy, co mówią? Że obrady są prowadzone spokojnie, niespokojnie, grzecznie, niegrzecznie?


Pewnie pana zaskoczę, ale naprawdę nie miałam złych reakcji ze strony tych, których spotykałam na ulicy. Ci ludzie, jeśli podchodzili, to podchodzili po to, żeby powiedzieć, że trzymają kciuki. Jedni mówili: łatwo tam pani w tym parlamencie nie jest. Inni mówili: pani minister…czyli ta moja bytność w poprzedniej kadencji w Ministerstwie Zdrowia dość mocno zakodowała się w ich pamięci. Jako lekarz jestem nauczona i przyzwyczajona do tego, że powinno się przede wszystkim słuchać, to chętnie słucham każdego. Nawet, jeśli to jest ta część, obszar, na który nie mam żadnego wpływu. Wysłuchuję tego rodzaju uwag i przekazuję naszym ministrom, – że spotkałam się na ulicy, pan czy pani zgłaszali taki czy inny problem. Przekazuję to. Tego rodzaju uwagi są potem w tworzeniu prawa, aktów prawnych, wystąpień naszych polityków czy konferencji.

Premierowi też pani przekazuje np., że ktoś pochwalił lub narzeka na rząd?

Staram się być szczera, to dotyczy każdej osoby, o którą mnie zaczepiono na ulicy. Zwykle ci ludzie, którzy podchodzą chcą rozmawiać z osobą, którą mają przed sobą. Nie odnoszą się do innych, nie oceniają innych. Mogą powiedzieć: „chciałbym, żeby pani zrobiła to czy coś innego” lub „podoba mi się lub nie podoba, co pani robi”. Ale to dotyczy rozmówcy, więc nie spotykam się z opiniami wygłaszanymi pod adresem innych. Stąd trudno mi przekazywać personalne uwagi tych spotykanych osób, raczej przekazuję problemy, które są przekazywane przez moich rozmówców przypadkowo spotkanych.

Pani marszałek, przed nami czwarta rocznica katastrofy smoleńskiej. Jakie obchody będą w parlamencie?

To bardzo smutny okres, czwarty rok od tego nieszczęścia. Tak jak co roku na pewno dzień rozpoczniemy od mszy świętej w kaplicy sejmowej, na którą zapraszamy wszystkich posłów, wszystkich opcji. Następnie oficjalne złożenie kwiatów pod tablicą upamiętniającą ofiary tejże katastrofy w obecności wszystkich członków prezydium. Zapraszam wszystkich do złożenia tych kwiatów. Składamy je również pod tablicą pana marszałka Macieja Płażyńskiego.

Te emocje wrócą…

Zawsze wracają, zawsze wracają.
Kopacz: to bardzo smutny okres, czwarty rok od tego nieszczęścia
Zdjęcie główne: Ewa Kopacz, Marszałek Sejmu, I wiceprzewodnicząca PO (fot. TVP/M.Sochacki)
Zobacz więcej
Wywiady wydanie 13.10.2017 – 20.10.2017
„Powinniśmy powiedzieć Merkel: Masz tu rachunek, płać!”
Jonny Daniels, prezes fundacji From the Depths, O SWOIM zaangażowaniu w polsko-żydowski dialog.
Wywiady wydanie 28.07.2017 – 4.08.2017
Definitely women in India are independent
Srinidhi Shetty, Miss Supranational 2016, for tvp.info
Wywiady wydanie 28.07.2017 – 4.08.2017
Małgosia uratowała mi życie. Dzięki niej wyszedłem z nałogu
– Mam polski paszport i jestem z niego bardzo dumny – mówi amerykański gwiazdor Stacey Keach.
Wywiady wydanie 28.07.2017 – 4.08.2017
„Kobiety w Indiach są niezależne. I traktowane z szacunkiem”
Tak twierdzi najpiękniejsza kobieta świata Srinidhi Shetty, czyli Miss Supranational 2016.
Wywiady wydanie 14.07.2017 – 21.07.2017
Eli Zolkos: Gross niszczy przyjaźń między Żydami a Polakami
„Żydzi, którzy angażują się w ruchy LGBT, przyjmują liberalny styl życia, odchodzą od judaizmu”.