Po godzinach

Caryca Wołoczkowa

Legendarny Teatr Bolszoj to „jeden, wielki burdel”, a tancerki regularnie dostają propozycje łóżkowe od oligarchów – wyznała w jednym z wywiadów. Innym razem w sieci umieściła swoje zdjęcia topless, by w ten sposób walczyć z nachalnymi paparazzi. Nic dziwnego, że równie często, co słowo „primabalerina”, obok nazwiska Anastazji Wołoczkowej pojawia się określenie „skandalistka” albo „Paris Hilton z Moskwy”. Rosjanie już chyba nie wyobrażają sobie dnia bez doniesień, gdzie była i z kim się spotkała ich wielka gwiazda.

„Najpopularniejsza gwiazda rosyjskiego baletu, twarz politycznej kampanii Putina, kobieta, której romanse z rosyjskimi oligarchami i hollywoodzkimi aktorami, m.in. Jimem Carreyem, opisywała prasa w Europie i za oceanem. Gwiazda, za którą paparazzi krążą w dzień i w nocy. Anastazja Wołoczkowa, najpopularniejsza primabalerina rosyjskiej sceny, 28 kwietnia po raz pierwszy wystąpi w warszawskiej Sali Kongresowej (…)” – można przeczytać w oficjalnym komunikacie.

Organizatorzy polskiego występu Wołoczkowej przekonują, że jej najnowszy program artystyczny pt. „Nowy Wiek” zaskoczy nas „szeregiem niezwykle pięknych akrobacji, zachwycającymi współczesnymi strojami scenicznymi, poruszającą muzyką i wybitnymi kompozycjami choreograficznymi”. Co więcej, w niedzielę w Sali Kongresowej w Warszawie rosyjska gwiazda będzie także śpiewać. „Anastazja sięga po mikrofon, aby zaśpiewać piosenki, napisane specjalnie dla niej przez najlepszych rosyjskich kompozytorów”– czytamy w zapowiedziach. Sama primabalerina o swoim pokazie mówi tak: „To współczesne przedstawienie o moim życiu, pełnym niezwykłych wydarzeń i emocji. Nowy wiek – czas nowych życzeń, możliwości, nowego nastroju i nowych perspektyw dla każdego z nas”.

Gwiazda z Petersburga

Anastazja Wołoczkowa przyszła na świat w 1976 roku w Sankt Petersburgu. 10-letnia córka przewodniczki po ówczesnym Leningradzie i sportowca została przyjęta do Rosyjskiej Akademii Baletu, którą w 1994 roku ukończyła z wyróżnieniem. Już dwa lata później zajęła pierwsze miejsce w II Międzynarodowym Konkursie Baletowym im. Sergiusza Lifara w Kijowie.

W latach 1994 – 1998 Wołoczkowa rozwijała swój talent w Teatrze Maryjskim w Petersburgu. Już wtedy sięgała po najważniejsze role w „Jeziorze Łabędzim”, „Dziadku do orzechów”, „Śpiącej Królewnie”, „Don Kichocie”, „Fontannie Bakczysaraju”, czy „Giselle”. Największy bodaj przełom w karierze baleriny nastąpił jednak w 1998 roku, kiedy to 22-letnia Anastazja „wstępuje” do Baletu Bolszoj i zaczyna się kształcić pod kierunkiem m.in. Ekateriny Maksimowej. Przez kolejne lata, występuje na deskach największych teatrów w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Japonii, Korei, Francji, Niemczech, Austrii, Danii, Hiszpanii, Włoszech, Grecji, Belgii. Zyskuje sławę i uznanie. Pracuje w English National Ballet, zdobywa Prix Benois de la Danse. I kiedy mogłoby się wydawać, że nic nie zakłóci fenomenalnie rozwijającej się kariery międzynarodowej już gwiazdy tańca, w 2003 roku dyrekcja Teatru Bolszoj podejmuje decyzję o nieprzedłużeniu umowy z Wołoczkową.


16 września primabalerina dostaje wypowiedzenie, w którym jako powód jej zwolnienia podano „brak partnera”. W rzeczywistości było tak, że Jewgienij Ivanchenko nie mógł tańczyć dłużej z Wołoczkową, gdyż obawiał się kontuzji kręgosłupa. 27-letnia tancerka była bowiem za gruba jak na standardy jednego z najlepszych baletów świata. Przy wzroście 169 cm, ważyła ok. 50 kilogramów.

Za gruba i za stara do Teatru Bolszoj

Wołoczkowa została na lodzie, bez teatru, partnera, repertuaru, bo jak zauważali znawcy – balet klasyczny oznacza występy w duecie, a nie popisy solowe. Kiedy w związku z jej zwolnieniem w Rosji wybuchł skandal, do obrony „pokrzywdzonej” przez dyrekcję Teatru primabaleriny zaangażował się nawet rosyjski minister pracy Aleksander Poczinok, który stwierdził, że zwolnienie tancerki było „nielegalne”. W odpowiedzi na te zarzuty minister kultury Michaił Szwydkoj ogłosił, że „minister pracy nie ma prawa ingerować w działalność instytucji kultury”. Szwydkoj dodał, że o dalszym losie Wołoczkowej powinien rozstrzygnąć sąd. Tak też się stało.

W listopadzie 2003 roku Wołoczkowa wygrała w sądzie sprawę o ponowne przyjęcie jej do pracy. Sąd uznał, że usunięcie baletnicy z teatru było nieuzasadnione i nakazał dyrekcji wypłacenie odszkodowania w wysokości 6,5 tysiąca dolarów.

Sprawa jednak jeszcze przez kilka miesięcy rozpalała emocje, gazety pisały, że podobno istniały inne motywy zwolnienia jej przez dyrekcję Teatru Bolszoj. Byli partnerzy i nauczyciele ujawniali, jak ciężko pracowało się z Wołoczkową. Tancerze mówili, że problemy nie wynikały z tego, że balerina była zbyt wysoka i „mocno” zbudowana, ale raczej z tego, że nie umiała dostosować się do partnera. Zaczęto jej wypominać, że do Rosyjskiej Akademii Baletu w Petersburgu została przyjęta dopiero za trzecim razem, gdyż komisja egzaminacyjna wątpiła, że Wołoczkowa kiedykolwiek stanie się zawodową tancerką i to w najpopularniejszym balecie.

Zaczęto mówić także o tym, że primabalerina po prostu nie nadawała się do tego, by być w jakimkolwiek baletowym zespole, gdyż zawsze na pierwszym miejscu stawiała siebie, a jej umiejętności autopromocji w pewnym momencie stały się nie do zniesienia. Pisano także, że jej występy zagraniczne owiane były nutą skandalu. Media prześcigały się bowiem w wymienianiu nazwisk biznesmenów, którzy mieli być życiowymi partnerami tancerki.

Mimo wielu nieprzychylnych komentarzy wywołanych zwolnieniem Wołoczkowej z Teatru Bolszoj, nikt nie zaprzeczał temu, że ma talent. Nie odmawiano jej także determinacji, bo właśnie dzięki woli walki dziewczynie o nieidealnych warunkach udało się dostać na sam szczyt. Warto tylko dodać, że „Jezioro Łabędzie” z jej udziałem zostało wystawione przez mistrza choreografii Jurija Grigorowicza, odkrywcy wielu talentów. A nikt w Rosji nie śmiał wątpić w jego intuicję.

Polityczne aspiracje

Jeszcze w czasach, gdy występowała w Teatrze Bolszoj – Wołoczkowej zdarzało się głośno mówić o swoich politycznych aspiracjach i marzeniu, by stać się członkinią jakiejś partii. Padło na Jedną Rosję – partię, na czele której stoi Dmitrij Miedwiediew i która oczywiście jest zapleczem Władimira Putina. Tancerka szybko stała się jedną z większych gwiazd partii (obok mistrzyni olimpijskiej w gimnastyce artystycznej – Aliny Kabajewej, która uznawana jest także za kochankę Putina, a nawet matkę jego dzieci), co miało sprzyjać przyciągnięciu do polityki niezainteresowanej nią młodzieży. Swoje wstąpienie do partii Wołoczkowa nazwała potem krokiem, który miał „uratować jej życie”.

W 2011 roku „ratowanie życia” nie było już potrzebne i Wołoczkowa rzuciła partyjną legitymacją. Jedną Rosję nazwała „łajnem, w które zdarzyło jej się wdepnąć". Jedna Rosja na swojej stronie internetowej zamieściła wówczas oświadczenie: „Kobiety, jak dzieci, są skłonne do zmiany nastroju. W tym sensie Anastazja Wołoczkowa jest prawdziwą kobietą". Następnego dnia telewizyjne show, które miało być poświęcone 35. urodzinom gwiazdy – zostało zdjęte z anteny. Zdaniem primabaleriny odpowiadał za to człowiek Putina – Władisław Surkow.


A o co tak naprawdę poszło? Primabalerina ujawniła, że Jedna Rosja zmusiła ją do podpisania listu przeciwko Michaiłowi Chodorkowskiemu, byłemu szefowi Jukosu, oskarżanemu o kradzież ropy i pranie pieniędzy. – Kiedy cały kraj mówił mi, że jestem przeciwko Chodorkowskiemu, płakałam. Oszukano mnie” – mówiła w wywiadzie zapowiadającym jej odejście z partii. – Chcę wyjść z tej jeb... partii Jedna Rosja, bo tam króluje nieprawda – nie szczędziła ostrych słów primabalerina.

I choć mariaż z Jedną Rosją w 2011 roku zakończył się rozwodem, nie przeszkodziło to Wołoczkowej w 2012 roku zostać jedną z prokremlowskich celebrytek, które domagały się ostrej kary dla członkiń punkowej grupy Pussy Riot. Przypomnijmy – „trzy członkinie zespołu Pussy Riot zostały uznane za winne chuligaństwa motywowanego nienawiścią religijną” i trafiły na dwa lata do łagru za zaśpiewanie w soborze Chrystusa Zbawiciela pieśni „Bogarodzico, przegoń Putina”.

Dziewczyna Jima Carreya?

Wołoczkowa zawsze mówiła, że „baletnica musi być kobietą i matką, przede wszystkim musi mieć rodzinę”. Zanim jednak w 2005 roku na świat przyszła jej córka Ariadna, tancerka realizowała się jako kobieta u boku najczęściej bardzo wpływowych mężczyzn. Mówiono o jej romansie z prawnikiem Anthony Kermanem, o związku z rosyjskim filantropem Anzori Aksientiewem i w końcu o gorącym romansie z amerykańskim gwiazdorem kina – Jimem Carrey’em. Ich płomienna miłość zrodziła się ponoć w 2002 roku.

Sama zainteresowana medialnym doniesieniom zaprzeczała. – Tak, znamy się, ale nie jestem jego żoną ... Jim jest ciekawą osobą i jak wielu innych aktorów komediowych, jest bardzo samotny w życiu. Czasami przychodzi zobaczyć moje występy w Ameryce, a czasami rozmawiamy przez telefon. To wszystko. Mówiła też, że „nie ma człowieka, którego kocha i który kocha ją”. – Oczywiście, marzę o pięknej sukni ślubnej, rodzinie i dzieciach i nie będę na to czekać do końca mojej kariery baletowej. Na ślub poczekała tylko do 2007 roku, kiedy to wyszła za biznesmena Igora Vdovina. Małżeństwo przetrwało jednak tylko rok.
Primabarelina Anastazja Wołoczkowa, 28 kwietnia po raz pierwszy wystąpi w warszawskiej Sali Kongresowej (fot. materiały prasowe)
Kolejnych 12 miesięcy po rozwodzie, w 2009 roku – Wołoczkowa bez powodzenia startowała z ramienia Jednej Rosji w wyborach na prezydenta Soczi. Jako, że „nie dopełniła wymogów formalnych”, jej kandydatura została wycofana tuż przed wyborami. Potem na dobre pożegnała się z polityką.

Wołoczkowa nie zniknęła jednak z czołówek gazet. Nie było dnia, by media nie informowały o tym, co dzieje się w życiu „Paris Hilton z Moskwy”. Za sprawą kolejnych telewizyjnych programów, wywiadów i występów solowych – jej popularność cały czas rosła. Primabalerina zaczęła być śledzona przez paparazzi w dzień i w nocy. W końcu, w 2011 roku, postanowiła dać wyraz swoim frustracjom związanym z życiem na świeczniku. Gwiazda opublikowała na blogu swoje prywatne zdjęcia topless z wakacji na Malediwach. Napisała: Drodzy fotoreporterzy, to specjalnie dla was!”

Jak przypominają organizatorzy jej polskiego występu, „Anastazja zasiadała w jury rosyjskiego Tańca z Gwiazdami, a jej uroda wywołała zamieszanie na wyborach Miss Rosji na których była jurorką. Po ogłoszeniu werdyktu to jej, a nie zwyciężczyni, próbowano wręczać kwiaty”…

Bolszoj jak dom rozpusty

Ostatni międzynarodowy skandal i przy okazji dyskusję o standardach panujących w jednym z najważniejszych teatrów świata – Wołoczkowa wywołała w marcu tego roku, po tym, jak Siergiej Filin, dawny tancerz, który w 2011 r. został szefem artystycznym baletu Teatru Bolszoj został napadnięty i doznał oparzeń twarzy trzeciego stopnia.
Anastazja Wołoczkowa w wywiadzie dla telewizji NTV wyznała, że jej zdaniem Teatr Bolszoj przypomina „jeden, wielki burdel”. Tancerka ujawniła, jak wyglądało namawianie dziewczyn na randki z biznesmenami. Do tancerek mieli dzwonić „pośrednicy” i mówić im, z kim mają się spotkać. Gdy te próbowały odmówić, sugerowano im, że odmowa będzie się wiązać z problemami w teatrze. – Niektóre dziewczyny otwarcie opowiadają o tym, że są zmuszane do świadczenia usług oligarchom – mówiła. – 10 lat temu, kiedy jeszcze pracowałam w teatrze, wielokrotnie dostawałam propozycje łóżkowe od oligarchów – dodała.

Zdaniem Wołoczkowej ostatni brutalny atak na dyrektora teatru był elementem „brudnej gry”, a tragiczną sytuację w Bolszoj mogłaby rozwiązać jedynie zmiana szefostwa.

Anatolij Iksanow, dyrektor teatru, wypowiedzi Wołoczkowej skwitował krótko: „ to bzdury”. Tylko jakie to ma znaczenie, skoro cały świat woli słuchać tego, co ma do powiedzenia w tej sprawie piękna primabalerina?



Przy pisaniu tekstu korzystałam z zasobów Polskiej Agencji Prasowej, portali: prawda.ru, rus net.nl, materiałów BBC i materiałów prasowych wydanych w związku z występem Anastazji Wołoczkowej w Polsce.
Zdjęcie główne: Anastazja Wołoczkowa, najpopularniejsza primabalerina rosyjskiej sceny, 28 kwietnia po raz pierwszy wystąpi w warszawskiej Sali Kongresowej (fot. materiały prasowe)
Zobacz więcej
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„To była zabawa w śmierć i życie”. Od ćpuna po mistrza świata
Historię Jerzego Górskiego opowiada film „Najlepszy” oraz książka o tym samym tytule.
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„Geniusz kreatywności”. Polka obok gwiazd kina, muzyki i mody
Jej prace można podziwiać w muzeach w Paryżu, Nowym Jorku czy Londynie.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
Zsyłka, ucieczka i samobójstwo. Tragiczne losy brata Piłsudskiego
Bronisław Piłsudski na Dalekim Wschodzie uważany jest za bohatera narodowego.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
„Choćby z diabłem, byle do wolnej Polski”. Pierwszy Ułan II RP
Gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski skupia w sobie losy II RP.
Po godzinach wydanie 3.11.2017 – 10.11.2017
Kobiety – niewolnice, karły – rekwizyty. Szokujący„złoty wiek”
Służba była formą organizacji życia w tej epoce. Każdy kiedyś był sługą, nawet królewski syn.