Po godzinach

Wszystkie wcielenia Davida Bowiego

Na scenie zamieniał się w androgynicznego kosmitę, podczas sesji nagraniowych kokainę zagryzał papryką, by w końcu ustatkować się i zostać ikoną popkultury. Prawie wszystko, czego się dotknął w muzyce, zamieniał w złoto. Był inspiracją dla niezliczonej rzeszy artystów. David Bowie zmarł w nocy z niedzieli na poniedziałek, w wieku 69 lat, po długiej walce z rakiem. Przypominamy „alfabet Davida Bowiego”, przygotowany przez portal tvp.info z okazji 66. urodzin muzyka.

Androgyniczność. Mimo że na przełomie lat 60. i 70. pruderyjny świat otrząsnął się już z seksualnej rewolucji Flower Power, to pojawienie się na muzycznej scenie androgenicznego, łączącego cechy męskie i żeńskie stylu Davida Bowiego wywołało ogromny szok. Jako Ziggy Stardust, czyli artystyczne alter ego Brytyjczyka, występował w natapirowanych włosach, makijażu, obwieszony licznymi błyskotkami. Ubrany w obcisłe ciuchy śpiewał wyginając się w erotycznych pozach. Zapowiedzią tego stylu była okładka krążka „The Man Who Sold The World”, na której Bowie ma na sobie „męską sukienkę” zaprojektowaną przez awangardowego brytyjskiego kreatora mody Michaela Fisha. Twierdzono, że wygląda w niej jak amerykańska aktorka Lauren Bacall.

Brat. Ogromny wpływ na artystyczne ciągoty młodego Davida miał starszy brat Terry Burns. To on zabierał przyszłą gwiazdę popkultury do modnych londyńskich knajp, gdzie słuchano amerykańskiego jazzu i rock’n’rolla. Tam Bowie poznał muzykę Johna Coltrane’a, Chucka Berry’ego, Little Richarda i Elvisa Presleya. Z bratem wiąże się także jeden z najbardziej tragicznych momentów w życiu piosenkarza. Były żołnierz Terry w późniejszych latach zachorował na schizofrenię, trafił do szpitala psychiatrycznego, a w 1985 roku popełnił samobójstwo wyskakując z okna tej placówki. W hołdzie dla brata Bowie nagrał utwór „Jump The Say”.

Cut-up. Technika pisarska polegająca na wycinaniu pasków z własnymi i obcymi cytatami, które później układa się tak, by powstał zupełnie inny utwór. Cut-up był uwielbianym sposobem tworzenia dzieł przez surrealistów, dadaistów, czy amerykańskiego pisarza Williama S. Burroughsa. Technika ta musiała oczywiście zainteresować tak awangardowego artystę, jakim był Bowie. W latach 70. używając cut-up „napisał” większość piosenek pochodzących z tamtego okresu twórczości.



Jako Ziggy Stardust (fot. arch. PAP/Mick Rock / Retna Pictures)

Faszyzm. „Gwiazda rocka jest jak faszysta. Adolf Hitler był jedną z pierwszych gwiazd rocka” – te mocno kontrowersyjne słowa Bowie wypowiedział w 1976 roku w wywiadzie udzielonym magazynowi „Playboy”. Dodał: „Obejrzyjcie sobie filmy dokumentalne z Hitlerem i zobaczcie jak się ruszał, był tak dobry jak Jagger”. Bowie tłumaczy, że przez narkotyki nie pamięta z tego okresu zbyt dużo. Jednak nie może zaprzeczyć, że w tamtym czasie ubierał się w stroje inspirowane faszyzmem, w Berlinie odwiedzał kabarety popularne wśród członków SS w czasie drugiej wojny światowej i witał się z fanami nazistowskim pozdrowieniem.
Glam Rock. Angielskie słowo „glamour” oznacza „błysk” i „czar”, ale także „przepych”, i właśnie to określenie idealnie oddaje styl w muzyce, na który mówi się glam rock. Niezliczone ilości błyskotek i świecidełek, długie płaszcze, buty na koturnach – w to wszystko ubrani byli artyści, którzy w latach 70. przecierali ślady glam rockowi. Za początek tego stylu w muzyce i popkulturze uznaje się wydaną w 1972 roku płytę Davida Bowiego, pod tytułem „The Rise and Fall of Ziggy Stardust and the Spiders from Mars”.



Homoseksualizm. Historia o tym, jakoby dziewczyna Micka Jaggera nakryła go w łóżku z Davidem Bowie’m obrosła już w kilka wykluczających się legend. Pewne jest to, że obaj brytyjscy wokaliści przejawiali biseksualne, a nawet homoseksualne ciągoty. Bowie w 1972 roku przyznał w wywiadzie dla magazynu „Melody Maker”, że jest gejem. Cztery lata później pytany o tę rozmowę odpowiedział: „To była prawda. Jestem biseksualistą.” Nawet podczas wesela, kiedy ożenił się z  Mary Angelą Benett, widziany był jak obściskuje się z mężczyzną.

Iggy Pop. Kim byli dla siebie David Bowie i Iggy Pop? Przyjaciółmi? Rywalami? Współproducentami swoich płyt? Kompanami od alkoholu i narkotyków? Wszystkie powyższe określenia są prawdziwe. Bowie odwiedził Popa w szpitalu psychiatrycznym, kiedy ten nadużył narkotyków. Brytyjczyk miał Amerykaninowi przemycić działkę kokainy. Później razem wyjechali do Berlina Zachodniego. Być może, gdyby się nie spotkali, nie powstałyby tak przełomowe w historii rocka płyty jak: „Low” Bowiego i „Idiot” oraz „Lust of Life” Iggy’ego.



(fot. arch. PAP/DPA )

Księżyc. Bowie wielokrotnie udowadniał, że może być nazywany „człowiekiem, który spadł na Ziemię”. Zagrał nawet w 1975 roku w filmie pod takim właśnie tytułem. Wcielił się w rolę kosmity, zresztą rolę świetnie przyjętą przez krytykę. Wcześniej wydał płytę „Space Oddity” w momencie pierwszego lądowania człowieka na Księżycu, a następnie osławiony album „The Rise and Fall of Ziggy Stardust…”, gdzie tematem przewodnim była historia kosmity, który chciał stać się gwiazdą rocka. Do tematu Księżyca powrócił syn Bowiego – Duncan Jones i kilka lat temu wyreżyserował film „Moon”, wyróżniony brytyjską nagrodą BAFTA.

Lekarze. Być może to przez nich trzeba było czekać 10 lat, aż do 2013 roku, na następne nagrania Bowiego. W 2004 roku na koncercie w Pradze Brytyjczyk miał zawał serca. Wszczepiono mu bajpasy. Żeby dojść do zdrowia, lekarze zalecili mu, żeby diametralnie zmienił swoje życie. Problemy z narkotyki miał już wtedy daleko za sobą, ale palił sporo papierosów. Rzucił więc nikotynę, zaczął za to spacerować, zdrowo się odżywiać i co najgorsze dla fanów, zerwał z muzyką.

Niestety choroba znów go dopadła i 10 stycznia, po 18 miesiącach walki z rakiem, Bowie zmarł w otoczeniu rodziny.



Koncert we Frankfurcie w 1978 roku (fot. arch. PAP/DPA/Kirmer)
Mur Berliński. Podobno inspiracją dla jednego z najpopularniejszych utworów Bowiego, piosenki „Heroes”, była para kochanków całująca się niedaleko Muru Berlińskiego. Brytyjczyk w latach 1976-1979 mieszkał w Zachodnim Berlinie, który był wtedy mekką dla wielu artystów. W niemieckiej stolicy Bowie nagrał trzy płyty: „Low”, „Heroes” i „Lodger”. W Berlinie Brytyjczyk współpracował m.in. z Brianem Eno, muzykiem zespołu Roxy Music i kompozytorem (to on stworzył charakterystyczny sygnał startowy Windows 95), był pod wrażeniem brzmień niemieckiego rocka, tzw. krautrocka i elektronicznych dźwięków grupy Kraftwerk, a inspiracją dla wielu utworów stał się temat zimnej wojny.

Nóż. David Bowie urodził się jako David Robert Jones i jako nastolatek, na początku swojej kariery muzycznej, występował pod prawdziwym imieniem i nazwiskiem. Często mylono go jednak z perkusistą zespołu The Monkees – Davy Jonesem. Postanowił więc przybrać pseudonim zaczerpnięty od nazwiska amerykańskiego bohatera dziewiętnastowiecznej bitwy pod Alamo – Jamesa Bowiego i nazwy noża przez niego zaprojektowanego.



Oczy Bowiego. Androgeniczny i kosmiczny wygląd Bowiego podkreślały zawsze jego oczy, które wydają się być różnokolorowe. Są jednak takie same, a wrażenie, że jedno oko jest ciemniejsze od drugiego sprawiła operacja, która trwale rozszerzyła źrenicę lewego oka. Zabieg był skutkiem bójki, jaką w wieku 14 lat Bowie stoczył ze swoim najlepszym kolegą w młodości Georgem Underwoodem o dziewczynę. Przyjaźń jednak przetrwała.

Papryka. Przed wyjazdem do Berlina Bowie miał problemy z narkotykami. Podczas intensywnego zażywania kokainy jego dieta składała się tylko z mleka i papryki. Często przedawkowywał, potrzebował pomocy medycznej, bardzo schudł. Wtedy też pojawiło się kolejne po Ziggym Starduście wcielenie Bowiego – Thin White Duke. Powstała również płyta „Station to Station”, jednak piosenkarz przekonuje, że przez stany w jakich się znajdował, niewiele pamięta z sesji nagraniowych.



W filmie „Labirynt” jako Jareth, król Goblinów (fot. arch. PAP/DPA/United Archives/IFTN )
Słoń. Obok kariery muzycznej, brytyjski piosenkarz ma na koncie kilka ról filmowych, m.in. w takich obrazach jak: „Merry Christmas, Mr. Lawrence”, „Labirynt”, „Ostatnie kuszenie Chrystusa”, „Twin Peaks: Ogniu krocz za mną”, czy „Prestiż”. Jednak najlepsze recenzje zebrał za pojawienie się na deskach Broadwayu, gdzie wcielił się w bardzo wymagającą, tytułową rolę w spektaklu „Człowiek Słoń”.

Teatr. Na deskach teatralnych Bowie zaczął występować już w czasach szkolnych. Poznał wówczas światowej sławy mima Lindsaya Kempa. „Uczyłem Davida uwalniać jego ciało” – wyjaśniał w wywiadach nauczyciel późniejszej gwiazdy muzyki. Łączyło ich coś więcej niż tylko lekcje. Podobno kiedy Bowie zaczął spędzać więcej czasu z producentką ich spektakli, Kemp próbował popełnić samobójstwo. Zagrali wspólnie m.in. w pantomimie „Pierrot In Turquoise”, Bowie założył także grupę teatralną Feathers.



Podczas spektaklu „Człowiek Słoń” (fot. arch. PAP/STARSTOCK/Photoshot )

Warszawa. Na wydanej w 1977 roku płycie „Low” największą uwagę brytyjskich mediów przykuła dziwna nazwa jednego z utworów – „Warszawa”. Po jej rozszyfrowaniu próbowano wyjaśnić, skąd wzięła się inspiracja polską stolicą. Co ustalono? W 1973 roku Bowie wracał z trasy koncertowej po Japonii, przez Rosję, pociągiem Ost-West Express relacji Moskwa-Paryż. Pociąg zatrzymywał się na dworcu Warszawa Gdańska na około 40 minut. Muzyk postanowił więc urządzić sobie krótki spacer. Doszedł lub dojechał do placu Komuny Paryskiej (dziś Wilsona), w jednej z księgarni kupił płytę z muzyką zespołu Śląsk i wrócił do pociągu. Socrealistyczna przechadzka zrobiła jednak na nim tak duże wrażenie, że postanowił napisać o niej utwór.



Z pierwszą żoną Angie i synem Duncanem na początku lat 90. (fot. arch. PAP/Retna UK/Pater Mazel / Sunshine)

Związki Bowiego. Wśród niezliczonych miłości Bowiego, hetero czy homoseksualnych, dwa były w jego życiu szczególnie ważne. W 1969 roku poznał modelkę Mary Angelę Barnett. Rok później wzięli ślub. Mają syna Duncana Jonesa. Angie, jak później o niej mówiono, towarzyszyła czasami Davidowi na scenie, a ten napisał o niej piosenki: „The Prettiest Star” i „Golden Years”. Przez pewien czas mieszkali w szwajcarskim zamku, który należał kiedyś do George Sand i Fryderyka Chopina. Rozwiedli się w 1980 roku. Na początku lat 90. Bowie został umówiony na randkę w ciemno z somalijską byłą modelką Imam, w 1992 roku wzięli ślub, później na świat przyszła ich córka – Alexandria Zahra Jones.



Z drugą żoną Imam (fot. arch. PAP/LFI)
Zdjęcie główne: f
Zobacz więcej
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„To była zabawa w śmierć i życie”. Od ćpuna po mistrza świata
Historię Jerzego Górskiego opowiada film „Najlepszy” oraz książka o tym samym tytule.
Po godzinach wydanie 17.11.2017 – 24.11.2017
„Geniusz kreatywności”. Polka obok gwiazd kina, muzyki i mody
Jej prace można podziwiać w muzeach w Paryżu, Nowym Jorku czy Londynie.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
Zsyłka, ucieczka i samobójstwo. Tragiczne losy brata Piłsudskiego
Bronisław Piłsudski na Dalekim Wschodzie uważany jest za bohatera narodowego.
Po godzinach wydanie 10.11.2017 – 17.11.2017
„Choćby z diabłem, byle do wolnej Polski”. Pierwszy Ułan II RP
Gen. Bolesław Wieniawa-Długoszowski skupia w sobie losy II RP.
Po godzinach wydanie 3.11.2017 – 10.11.2017
Kobiety – niewolnice, karły – rekwizyty. Szokujący„złoty wiek”
Służba była formą organizacji życia w tej epoce. Każdy kiedyś był sługą, nawet królewski syn.