Historia

Czarny polski patriota

Owoc romansu żony polskiego ziemianina z jej murzyńskim lokajem. Czarnoskóry generał, walczący w Legionach Dąbrowskiego we Włoszech. Wspominany przez Mickiewicza w Panu Tadeuszu. Zmarły na febrę w czasie tłumienia buntu kolorowych niewolników na San Domingo.

Władysław Jabłonowski. Fot. Wikimedia
Paweł Althamer, Szymon Maliborski, Jerzy Bohdan Szumczyk, Michał Szlaga i Mariusz Waras, artyści sztuk nowoczesnych, w połowie grudnia 2017 r. stworzyli grupę, którą można by nazwać… rekonstrukcyjną. Zazwyczaj polscy rekonstruktorzy skupiają się na konkretach: odtwarzają znane bitwy, pokazują repliki broni oraz sprzętu. Tym razem rekonstrukcja ma pokazywać wielokulturowe tradycje Rzeczypospolitej, i jej bohaterów. Pierwszym z nich został Władysław Franciszek Jabłonowski, zwany „Czarnym Generałem”. Nie ze względu na charakter, ale na… kolor skóry.

Postać Jabłonowskiego warto przypomnieć, bo ciemnoskóry Polak kochał ojczyznę i chciał oddać za nią życie – mimo, że nikt tego od niego nie oczekiwał. Był nieślubnym synem żony generała Konstantego Jabłonowskiego, Marii Franciszki Dealire oraz jej afrykańskiego lokaja. Urodził się 25 października 1769 r. w Gdańsku. Ojczym usynowił chłopca, wychował w patriotycznym duchu i zadbał o jego wykształcenie. Posłał go na studia do prestiżowej szkoły wojskowej École de Brienne w Brienne le Château.

Władysław Jabłonowski studiował z Napoleonem Bonaparte, ale kadeci się nie polubili. Podobno przyszły cesarz dokuczał koledze z powodu koloru skóry. Polski kadet zaprzyjaźnił się za to z Louisem Nicolasem Douvatem, jednym z najwybitniejszych dowódców wojskowych epoki. Ciemnoskóry Polak został porucznikiem kawalerii Royal Allemand. Stopniowo awansował do stopnia podpułkownika.

Jak Jabłonowski zabiegł, aż kędy pieprz rośnie,
Gdzie się cukier wytapia i gdzie w wiecznej wiośnie
Pachnące kwitną lasy; z legiją Dunaju
Tam wódz Murzyny gromi, a wzdycha do kraju.

- Adam Mickiewicz, "Pan Tadeusz"

Murzyn, który chciał wstąpić do Wehrmachtu

– Niemcy nigdy nie będą w takiej potrzebie, żeby musiały wygrywać wojnę przy pomocy takich jak wy – usłyszał we wrześniu 1939 roku Hans-Jürgen w punkcie werbunkowym w Hamburgu.

zobacz więcej
W 1794 r. – na wieść o wybuchu insurekcji kościuszkowskiej – Jabłonowski wrócił do Ojczyzny. Walczył w bitwach pod Szczekocinami i Maciejowicami. Bronił przed Rosjanami warszawskiej Saskiej Kępy i miał poważny udział w ocaleniu ludności cywilnej przed rzezią. Należał do kierownictwa Centralizacji Lwowskiej – tajnej organizacji niepodległościowego ruchu trójzaborowego. Został wysłany z misją zwiadowczą do Konstantynopola; miał nawiązać kontakty z rządem tureckim oraz francuskim.

W 1799 r. uzyskał stopień generała brygady w Legionach Dąbrowskiego we Włoszech. Towarzysze broni nazwali go „Murzynkiem”. Wykazał się odwagą w bitwach pod Bosco i Pasturaną. Był też generałem armii francuskiej. W 1801 roku objął dowództwo 113 Półbrygady Piechoty. Oddział ten został - na polecenie Napoleona – wysłany na wyspę San Domingo (obecnie: Haiti), by stłumić rebelię czarnych niewolników.

Do Europy z tej wyprawy powróciło niewielu Polaków. Część na miejscu dołączyła do buntowników, większość została zabita przez tubylców lub zmarła na choroby tropikalne. Jabłonowskiego pokonała żółta febra, odszedł 29 września 1802 r. Jego losy przypomniał dopiero sto lat później bardzo popularny na początku XX wieku powieściopisarz historyczny Wacław Gąsiorowski w wydanej w 1904 roku książce „Czarny Generał”.

- Małgorzata Borkowska
Zdjęcie główne: Obraz Januarego Suchodolskiego z 1845 r. "Bitwa na San Domingo" (fragment). Fot: Wikimedia
Zobacz więcej
Historia Najnowsze wydanie
Mordowano polskich ziemian, urzędników i księży
„Pchnięcie Polski nożem w plecy” – tak zachodnie media nazwały we wrześniu 1939 roku napaść ZSRR na wschodnie tereny II RP. Na Kresach przedstawiciele wszystkich mniejszości etnicznych wykazali czynnie, że nic ich nie łączy z państwem polskim.
Historia Najnowsze wydanie
Czy sojusz Polski z Niemcami był konieczny?
„Do potęgi państwa drugorzędne dochodzą przez satelictwo państwa pierwszorzędnego” – tłumaczył Studnicki, który gotów był nawet pogodzić się ze zwasalizowaniem Polski przez Rzeszę.
Historia Poprzednie wydanie
Viktor Orbán ogląda bezgłowe zwłoki kozła
Premier na tropie pokrewieństwa Węgrów z koczowniczymi ludami Azji Środkowej.
Historia wydanie 31.08.2018 – 7.09.2018
Niemcy napisali na mogile: „Tu leży polska mniejszość narodowa”
Sam Hitler decydował, jak opanować polskie mosty na Wiśle. Niemcy wysłali więc do Tczewa pociąg pancerny, piechotę i lotnictwo. Tu 1 września 1939 roku padły pierwsze strzały.
Historia wydanie 31.08.2018 – 7.09.2018
Strzelali z bliska, grzebali ludzi żywcem, główki dzieci...
W lasach piaśnickich, niedaleko Wejherowa, Niemcy zabili od 12 do 14 tysięcy ludzi. Ich tożsamość – w większości – do dzisiaj nie jest znana.